Andrzej Otrębski / CC BY-SA 4.0
Reklama.
– Czarna Madonna z Jasnej Góry będzie zastąpiona przez Maryję o bardziej europejskim odcieniu skóry, a poprzedniczka wróci do kraju pochodzenia – dowiaduje się ASZdziennik.
Choć dla postronnych obserwatorów decyzja wydaje się zaskakująca, dla regularnych pielgrzymów nie jest to niespodzianka.
– W ostatnich czasach coraz trudniej było się z nią identyfikować – opowiada pan Krzysztof. - Wielu znajomych, którzy przyszli się modlić w intencji uchodźców, skarżyło się na karzący wzrok Bogurodzicy, jakby nie podobało się jej, co słyszy.
Nasze źródła mówią też, że Maryja wdała się też w spór z przedstawicielami ostatniej pielgrzymki kibiców. Miała wtedy nie dołączyć się do intencji, żeby raz sierpem, raz młotem.
Nic dziwnego, że część pielgrzymów zaczęła zadawać pytania.
– A co ona taka opalona? Przecież w kaplicy słońca nie ma – pyta pani Krystyna.
– A ona na pewno w Polsce urodzona? Znajomy szwagra, który ma znajomych w Berlinie mówi, że u nich też takie są i dlatego boi się wychodzić na ulice – dodaje pan Joachim.
Dlatego dni Czarnej Madonny na Jasnej Górze są policzone. Mówi się, że wróci do kraju pochodzenia, jak tylko uda się go ustalić.
Nowa Maryja obejmie rządy nad Polską po wakacjach. Z uwagi na napięte terminy Magdalena Ogórek zdąży zapozować dopiero pod koniec sierpnia.
To jest ASZdziennik. Wszelkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
Autor: Rafał Madajczak / @ojciecredaktor
Zdjęcie w materiale zostało użyte na licencji Creative Commons 4.0.