Fot. Palma il Vecchio, "Salvator Mundi" (1520) / Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Reklama.
– Telefon Chrystusa Króla od momentu sobotniej koronacji na króla Polski nie milknie ani na chwilę. Wszystko przez połączenia od formalnego poddanego, który co kilka minut dzwoni z instrukcjami – dowiaduje się ASZdziennik.
Zaczęło się już kilka sekund po zakończeniu mszy intronizacyjnej.
– Panie Mój i Królu. Mam ten numer od księdza Tadeusza. Proszę o oddzwonienie w wolnej chwili. TU CHODZI O POLSKĘ. Pozdr. Suweren – takiego SMS-a dostał Syn Boży. I na swoją zgubę oddzwonił.
Po wymianie kurtuazyjnych uprzejmości rozmówca przeszedł jednak do rzeczy. Przedstawił między innymi listę osób do ułaskawienia, nazwiska 6 tysięcy sędziów do zamienienia w słup soli, kilka stacji telewizyjnych do likwidacji oraz prośbę o treść rozmów Donalda Tuska z Angelą Merkel i Władimirem Putinem.
– Na słowa Króla, że nie tak planował zająć się polskimi sprawami, ten usłyszał, żeby nie stał tam, gdzie stało ZOMO – dowiadujemy od naszych źródeł w Watykanie.
Co ciekawe, nie zrobiło to na nowym władcy żadnego wrażenia.
Złamał się dopiero, kiedy zobaczył scenariusz materiału o sobie w najbliższych Wiadomościach TVP.
To jest ASZdziennik. Wszelkie wydarzenia i cytaty zostały prawdopodobnie zmyślone.
Autor: Rafał Madajczak / @ojciecredaktor