Fot. TVP
Reklama.
Na pierwszy rzut oka to wygląda BARDZO dziwnie. Oto w "Sprawie dla reportera" pojawia się legenda disco polo Zenek Martyniuk i zaczyna śpiewać. Pani Ela Jaworowicz ze swoimi firmowymi, nie mieszczącymi się pod biurkiem nogami zaczyna wybijać rytm, a jakiś mężczyzna zaczyna płakać. I tak przez dwie minuty.
Internet szybko okrzyknął to paździerzem roku, a tam działo się właśnie dobro.
Jak się okazuje, wykon pana Martyniuka był elementem promocji zbiórki pieniędzy dla chorego na raka chłopca, którego ojciec (to ten pan z łzami) pojawił się w programie walcząc o eksperymentalne leczenie syna w Stanach.
logo
Sorry, więc, bekowicze z netu. Może to i paździerz, ale to bardzo dobry paździerz.
Tu miał być ASZdziennik, ale to wszystko prawda. (r)