Netflix oskarża polski rząd o plagiat. "Zaspoilowali dwa nadchodzące sezony House of Cards"

Fot. Netflix, Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta, Fotomontaż: ASZdziennik
Polska właśnie puściła twórców serialu z torbami.

– Brutalne przepychanie ustaw, zmiany w sądach, usuwanie flag, zawłaszczanie mediów i nowy nastoletni bohater: te elementy miały pojawić się w dwóch nadchodzących sezonach serialu "House of Cards" – mówi w wywiadzie dla Washington Post twórca serialu Beau Willimon. – Polski rząd postanowił jednak ujawnić je już teraz – dodaje.



Tym samym, według przedstawicieli Netflixa, premiera kolejnego, czwartego sezonu HoC staje pod znakiem zapytania.

– Nawet elementy humorystyczne splagiatowali. Gołym okiem widać, że Krystyna Pawłowicz czerpie garściami z nowej stażystki prezydenta Underwooda – gorączkują się twórcy.

Nie jest jeszcze wiadomo, jak Prawo i Sprawiedliwość weszło w posiadanie ściśle tajnych przecież materiałów. Niektórzy eksperci wskazują na inwigilację Agnieszki Holland, która miała reżyserować nowe odcinki, inni z kolei mówią o "młodym wilku" w otoczeniu Antoniego Macierewicza.

Co ciekawe, PiS nie ma sobie nic do zarzucenia.

– Przesadzają, prezes raczej ogląda "Fargo" – twierdzi w rozmowie z ASZdziennikiem jeden z posłów, dodając, że w dobrym interesie Netflixa jest wycofanie pozwu.

– Z myśliwego łatwo stać się zwierzyną. Wystarczy jedna nasza uchwała – przestrzega.

To jest ASZdziennik. Wszelkie wydarzenia i cytaty są jeszcze zmyślone.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...