7 niezawodnych wymówek od weekendowych imprez, po których NIKT nie pozna, że są zmyślone

Fot. 123rf.com
Znowu weekend, a już nikt nie nabiera na opiekę nad dzieckiem, chorego psa, wizytę u dentysty czy trzecie z rzędu zalanie mieszkania? Spokojnie. Oto nowych 7 wymówek, dzięki którym zostaniesz dziś w domu. Nikt nie pozna, że są zmyślone.


1. Wstawiłem właśnie kapustę na kimchi i muszę doglądać procesu kiszenia.

Chyba wiesz, że bardzo interesuję się kulturą i tradycjami kulinarnymi Korei? Nie wiesz? No to taaak, od lat. A ponieważ pierwszy raz robię tong baechu kimchi i muszę nadzorować proces kiszenia, żeby ewentualnie móc zmienić proporcję płatków chili do plastrów białej rzepy.

2. Synchronizuję czakrę korzenia.

Chciałbym, ale ostatnio czuję, że brak mi duchowej stabilności i mistycznej siły, więc muszę spędzić trochę czasu na oddychaniu przez czakrę czystą, rubinową energię, żeby ją zsynchronizować. A do tego medytacje, mantry i afirmacje, więc rozumiesz, trochę mi się zejdzie.

3. Przepraszam, ale oglądałem Agrobiznes i okazało się, że dziś jest najlepszy moment na kupienie alpaki.

Słuchajcie, nie dam rady. Muszę pilnie rozstrzygnąć, czy wybrać odmianę Huacaya z puszystymi kędziorkami czy Suri z długim jedwabistym włosiem.

4. Do was na Mokotów? Byłoby super, ale pracuję nad nową apką. Przy dużym stężeniu znajomych na domówkach ostrzega, żeby nie wychodzić z domu.

Z beta testów wyszło, że w waszym mieszkaniu przy stole jest dziś wyjątkowo tłoczno, a na dodatek między turami planszówki gracie w "Czystą Przyjaźń" na Fejsie.

5. Głupia sprawa: dzisiaj nie dam rady, widzimy się za tydzień. Właśnie mi się przypomniało, że muszę myśleć nad wymówką na następny tydzień.

Już byłem w korytarzu, kiedy dotarło do mnie, że pewnie będziecie chcieli przełożyć spotkanie na następny tydzień. Sorry, ale cienko u mnie ostatnio z wymówkami i muszę wymyślić taką, która starczy na co najmniej pół roku.

6. Problemy osobiste, sami rozumiecie. Musimy z bratem pomóc koleżance. Wdała się w układ z toksycznym typem, który chce ją zmusić do ślubu.

Ciężki temat. W tle tego romansu są pieniądze, fasadowa firma organizatorów wesel i znana prezydent jednego z dużych miast. Sorry, ale muszę to najpierw jakoś odkręcić. *

* Właśnie pisaliście z grubsza fabułę Super Mario Odyssey, ale nikt nie musi tego wiedzieć.

7. Nie mogę, bo właśnie oglądam tutaj, co na ten temat mówi Zakościelny.

A mówi, że beznadziejnych wymówek na weekendy jest setki, ale powodów do spotkań przy stole - całe tysiące.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...