PILNE NIE JESTEŚMY ANI ONETEM, ANI WP. OTO DLACZEGO

Dramat blogerów piwnych. Pojawiło się piwo, którego nie będą w stanie opisać słowami

Fot. 123rf.com
Możesz spędzić lata na tropieniu goryczki w rzemieślniczych India Pale Ale, możesz gatunki chmielu rozpoznawać po konsystencji piany, ale i tak nie będziesz gotowy. Bo oto pojawiło się piwo, o którym nie śniło się blogerom piwnym.

Jak dowiaduje się ASZdziennik nowa, arbuzowa odmiana Somersby Watermelon zaskoczyła blogerską brać, której przebogaty i niezawodny słownik nie zawiera terminów pozwalających na opisanie nowego produktu.

– Ale... Jeszcze raz: przepraszam, jaaa... jakie? – próbuje opisać ideę arbuzowego piwa jeden z czołowych blogerów i prosi o pytanie na piśmie.

– Coś jak arbuz, tylko gazowany i zamknięty w butelce jak jakaś APA-a? Nie do końca rozumiem – walczy jego kolega po fachu i udaje, że jest na Islandzkim Beer Weeku i coś akurat zrywa mu połączenie.

– Można narysować? – proponuje trzeci, ale milknie po stworzeniu radykalnie abstrakcyjnego szkicu z dominującą czerwienią, zielenią i uchachaną rusałką uoasabiającą nieskończone orzeźwienie.

Tymczasem producent zapewnia, że Somersby Watermelon to po prostu napój piwny o smaku arbuza pod znaną marką. Blogerzy jednak tak łatwo się nie poddają.

– Jeszcze dziś się spotykamy i podejmiemy próbę opisania nowego piwa przez analogie z festiwalowymi lagerami z festiwalowego line-upu z mocno owocowego 2007 roku – mówi ASZdziennikowi jeden z blogerów.

A jak się nie uda?

– Wtedy uznamy, że to napój piwny o smaku arbuza – ujawnia.

To jest ASZdziennik dla Somersby Watermelon.

Advertisement
Trwa ładowanie komentarzy...