PILNE NIE JESTEŚMY ANI ONETEM, ANI WP. OTO DLACZEGO

Miły gest "Wiadomości". Pokazały, jak użyć śmiertelnych ofiar wypadku, żeby tylko dowalić Niemcom

Wiadomości doskonale wykorzystały śmierć 2 osób do dowalenia Niemcom.
Wiadomości doskonale wykorzystały śmierć 2 osób do dowalenia Niemcom. Fot. wiadomosci.tvp.pl/
W sąsiednim państwie w katastrofie kolejowej giną dwie osoby. Co robisz? Jeśli wybrałeś odpowiedź "Traktuję ich śmierć jako świetną okazję, żeby dowalić temu państwu, bo go nie lubię za to, co zrobiło mojemu państwu prawie 70 lat temu", gratulujemy! Możesz pracować w "Wiadomościach".

W Bawarii pociąg osobowy wjechał w stojący na stacji skład wagonów towarowych. W katastrofie zginęły dwie osoby, a czternaście zostało rannych. "Wiadomości" zrobiły o tym materiał i nazwały go "Niemiecka niesolidność". Bo, wiecie, z tego stereotypowo słyną Niemcy.

Tak jak Rosjanie z abstynencji, Brazylijczycy z kiepskiego wyczucia rytmu, a Polacy z doskonałego gustu jeśli chodzi o letnie obuwie.

Materiał trwa 1 minutę 39 sekund. Pierwsze 35 sekund to jeszcze obiektywne fakty dotyczące wypadku. Zginął maszynista i pasażerka, nie wiadomo jak pociąg znalazł się na niewłaściwym torze. Następnie "Wiadomości" się jednak rozkręcają i mówią "Ej, ale to przecież nie jedyna katastrofa w Niemczech. Pół roku temu też była. I dwa lata temu jeszcze jedna! No i jak teraz, Niemiaszki, wygląda wasza słynna solidność, co?".

Potem jest jeszcze lepiej [edit: gorzej].

– Dobrą reputację niemieckich kolei zepsuły tragiczne wypadki, ciągnące się w nieskończoność remonty, a także awarie spowodowane przez deszcz i śnieg. W zeszłym roku 140 tys. pociągów nie dotarło do końcowej stacji, zatrzymując się gdzieś po drodze ze względu na awarię torów, składów lub trakcji kolejowych – nie, nie zmyślamy. Tak właśnie mówili.


Mocne słowa jak na telewizję państwową kraju, w którym za kolej odpowiada PKP.

Chwilę potem na mica wbija Cezary Gmyz a.k.a. MC Trotyl:

– Niemieckie koleje uchodziły kiedyś za symbol solidności, ale dziś to melodia przeszłości! – cieszy się Gmyz, a my znów nie zmyślamy.

Po mocnym otwarciu kawałka nie znajduje niestety rymu do "Berlin - Monachium" i wypada z beatu. A przecież "niemieckich kolei epitafium" samo cisnęło się na usta.

Materiał kończy się stwierdzeniem, że w Niemczech spóźnia się co czwarty pociąg. Nie wspomina, że w Polsce co trzeci.

Podobno teraz redaktorzy "Wiadomości" chcą nagrać coś o fatalnym stanie niemieckich dróg, więc liczą na jakiś spektakularny wypadek na niemieckiej autostradzie.

Najlepiej z ofiarami śmiertelnymi.

To jest ASZdziennik, ale materiał "Wiadomości" nie został zmyślony.
Trwa ładowanie komentarzy...