Dramat 9-latka. Obudził się po przyjęciu komunijnym bez zęba i z tatuażem na twarzy

9-latek mocno zabalował na przyjęciu komunijnym.
9-latek mocno zabalował na przyjęciu komunijnym. Fot: 123rf.com
Pierwsza komunia oznacza przyjęcie. Pierwsze przyjęcie Eucharystii. Ale też przyjęcie w dużo bardziej przyziemnym znaczeniu tego słowa.

Rodzice 9-letniego Patryka T. urządzili z okazji pierwszej komunii syna imprezę w restauracji. Nie spodziewali się, że całkowicie wymknie się ona spod kontroli i zamieni w najgrubszy melanż w życiu chłopca.

– Obudziłem się w ubraniu na podłodze w salonie – opowiada chłopiec – Wstałem, podszedłem do lustra i aż krzyknąłem.

9-latek odkrył, że prawa strona jego twarzy pokryta jest tatuażem – czarnym tribalem. Brakuje mu też lewej górnej jedynki. Patryk twierdzi, że nie pamięta, jak do tego doszło i co się w ogóle działo poprzedniego wieczoru.

– Z kościoła pojechaliśmy do restauracji. Były balony i candy bar i potem rodzice dali mi iPhone'a i dostałem też inne prezenty, a potem był dziwny klaun Azjata i... I potem to już nie wiem – opowiada.

Jedyne przebłyski Patryka z poprzedniego wieczoru to opróżnianie kolejnych butelek winogronowego piccolo, tańczenie węża w komży i słowa jednego z kolegów, że "co stanie się na komunii, zostaje na komunii".

Dziś chłopiec nie przypomina sobie, w jaki sposób i o której znalazł się w domu. Jednego jest jednak pewien.

Już nigdy w życiu nie pójdę do komunii. To była pierwsza i ostatnia – deklaruje.

Najpierw jednak musi wyjaśnić rodzicom, co robi tygrys w łazience.

To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
Trwa ładowanie komentarzy...