Dramat polskich piłkarek. PZPN ma je gdzieś, bo nie są Robertami Lewandowskimi

PZPN ma gdzieś polskie piłkarki.
PZPN ma gdzieś polskie piłkarki. Fot. Youtube.com/LaczyNasPilka
Polski Związek Piłki Nożnej ze Zbigniewem Bońkiem na czele nie interesuje się specjalnie piłką nożną kobiet. Powodem jest to, że w kobiecej reprezentacji i ligach stan Robertów Lewandowskich wynosi zero. W dodatku nie ma tam żadnych innych piłkarzy zarabiających dla PZPN milionów złotych, ani w ogóle mężczyzn.

Zbigniew Boniek swoje podejście do kobiet w sporcie najdosadniej wyraził w marcu, gdy napisał na Twitterze żartobliwy, ha ha, komentarz "ja, gdy z Januszem Piechocińskim rozmawiamy o piłce, to nam baba niepotrzebna [śmiech] [śmiech] [śmiech] [śmiech przez łzy] [śmiech przez łzy] [kciuk w górę] [kciuk w górę]".
Jak zauważył dziennikarz Michał Kołodziejczyk, Boniek i federacja co i rusz udowadniają, że mają gdzieś piłkarki.

Zawodniczki najważniejszej kobiecej drużyny w kraju wysłano na mecz w Glasgow lotem tanich linii. Który opóźnił się 7 godzin. Piłkarki dotarły do hotelu koło północy, dzień przed meczem. Na wiadomość, że ominęły wieczorny trening, prezes PZPN odpowiedział, że przykro mu z powodu tej sytuacji i postara się, żeby się nie powtórzyła w przyszłości.

Nie no, żart. Powiedział, żeby kobitki se potrenowały rano.

[Śmiech przez łzy]

To jest ASZdziennik, ale Zbigniew Boniek i PZPN naprawdę mają gdzieś piłkarki.
Trwa ładowanie komentarzy...