PILNE PRAWDZIWE PYTANIA Z REFERENDUM ANDRZEJA DUDY. 8 PEWNIAKÓW, KTÓRE POKAZUJĄ O CO MU CHODZI.

Dramat obrażalskiego piosenkarza. Wczoraj go nie znałeś, dziś jego wideo wryje ci się w mózg na zawsze

Fot. Wikimedia Commons / Bieniecki Piotr / www.fototeo.pl / license: CC BY-SA 4.0
Wielką klapą zakończył się performance piosenkarza, którego jeszcze wczoraj nikt nie znał. Rafał Brzozowski zamiast wejść do studia i pracować nad nową płytą, pozwał do sądu dziennikarza, który skrytykował jego piosenki. Odważny ekperyment skończył się jednak porażką.

Przez zapędy cenzorskie Rafała Brzozowskiego Polacy odkryli jego twórczość i twierdzą, że to wykonanie "In The Air Tonight" będzie ich prześladować do końca życia.
- Gładki jest jak galaretka i podobnie do niej oślizły - tak o twórczości Brzozowskiego pisał dziennikarz muzyczny Paweł Waliński w portalu Interia. - Pełno tu melodycznych banałów, wysilonych power ballad („Linia czasu”, w której przy okazji Brzozowski tragicznie potyka się w górkach), pseudo-sowizdrzalskich kiksów.

Piosenkarz, który na pewnym etapie swojej twórczości uznał, że zwrotka "przyszła tu sama / dobrze ubrana / perfumowana / zbiera spojrzenia / przebiera w panach" brzmi na tyle świetnie, by dopisać do niej całą piosenkę, poczuł się urażony, a dziennikarz musiał przeprosić za krytykę.

Rradość z wygranej nie trwała jednak długo, bo po przeprosinach miliony Polaków poznało piosenki Rafała Brzozowskiego.

Chcą pozwać piosenkarza do sądu, bo jego popisy wokalne z "Koła Fortuny" za bardzo wryły im się w mózg i poczuli się urażeni.
To jest ASZdziennik. Wszystkie wydarzenia oprócz fochów Rafała Brzozowskiego zostały zmyślone.
Trwa ładowanie komentarzy...