Byłem wegetarianinem, zostałem myśliwym. Przekonało mnie tych 7 komentarzy z internetu

Dramat autora ASZdziennika. Był wegetarianinem, został myśliwym.
Dramat autora ASZdziennika. Był wegetarianinem, został myśliwym. Fot. Wikimedia Commons / Cederom
Zostałem myśliwym. Jeszcze niedawno byłem wegetarianinem i krytykowałem to, co uznawałem za zabijanie dla przyjemności, ale po przeczytaniu komentarzy w internecie stwierdziłem, że myśliwi totalnie mają rację. Oto 7 tekstów, które całkowicie zmieniły moje życie. I za chwilę zmienią wasze.

Na początku chciałbym serdecznie podziękować wszystkim komentującym mój wczorajszy materiał o polowaniach z dziećmi. Otworzyliście mi oczy, bez was nie byłoby tego tekstu.
UWAGA! Wszystkie komentarze są autentyczne.

1. Wyjście z rodzicem na polowanie uczy szacunku do przyrody i uświadamia młodemu człowiekowi, że jest tylko jej małym elementem.

Dokładnie. Jedynie polowanie uczy szacunku do przyrody. No, może jeszcze obserwowanie zwierząt bez strzelania do nich z zamiarem pozbawienia życia. I ewentualnie trekking. I grzybobranie. I zwykły spacer po lesie. No dobrze, wiele aktywności uczy szacunku do przyrody, ale tylko polowanie uczy zabijania tej przyrody z szacunkiem.

2. Polowania to jednak dla dzieci nie [są] traumatyczne. Jeśli już to dla części.

Dla słabej, mazgającej się części. A wiadomo, co się robi ze słabymi osobnikami...

3. Ludzkie dziecko jest biologicznie przystosowane do widoku polowań i obrabiania zwierzyny.

Racja! Też uważam, że wychowując dzieci należy kierować się głównie ich biologicznym przystosowaniem do życia w paleolicie. Na przykład biologicznym przystosowaniem do prokreacji w wieku 12 la... OK, może akurat nie tym.

4. Pewnie Waszym zdaniem lepsze jest zabijanie w grach komputerowych, gdzie rodzą się frustracje i agresja?

Zabijanie wirtualnych przeciwników w grach komputerowych powoduje frustrację i agresję. A zabijanie prawdziwych, czujących stworzeń nie. Tak działa psychologia. To podobno kwestia świeżego powietrza, czy coś.

5. Myśliwi kultywują tradycję. I są odpowiedzialni tylko za ułamek śmierci zwierząt.

No właśnie - tradycję. Skoro wiele żyjących dawno temu osób polowało, to ja też powinienem polować. To chyba oczywiste, że powielanie schematów zachowań z przeszłości jest automatycznie słuszne? Moi chłopi pańszczyźniani też tak uważają.

A poza tym nie zabijamy wszyyystkich zwierząt. Tylko półtora miliona rocznie.

6. Ludzie, weźcie pogadajcie z jakimś myśliwym i niech zabierze was na polowanie, to może zobaczycie, jak jest naprawdę. (...) Polowanie to nie tylko zabijanie zwierząt, ale ich dokarmianie, zakup i wypuszczanie nowych.

Niektórzy zupełnie nie rozumieją, że polowanie to nie tylko zabijanie zwierząt, aby ograniczyć ich populację, ale także dbanie o zwierzęta, aby zwiększyć ich populację. Fakty są takie, że przyroda fatalnie sobie radzi sama i my, myśliwi, musimy jej pomagać. Tylko zobaczcie, jak rozkwitła natura dzięki obecności człowieka na Ziemi. Nie ma za co.

7. Ale mięsa to nie jecie, co nie? Mięsko sklepowe rośnie na drzewach...

Fakt, osoby, które krytykują myślistwo, ale jako konsumenci wspierają chów przemysłowy zwierząt na mięso, są hipokrytami. Możecie mówić, że nie, ale trochę jednak tak. Ja przez lata byłem wegetarianinem i teraz, gdy zostałem myśliwym, nie widzę powodu, żeby z tego rezygnować. Po prostu zabijam zwierzęta, oprawiam i wieszam ich głowy na ścianie, ale ich nie jem.

Bo mam do nich szacunek.

To jest ASZdziennik, ale wszystkie komentarze są prawdziwe.
Trwa ładowanie komentarzy...