PILNE: Piotr Żyła zrobił sobie selfie z Kim Dzong Unem. "Ja i Kimchangchung, heheheh"

Fot. Facebook.com/Piotr-Żyła-Official
Piotr Żyła zszokował miliony osób na całym świecie, publikując na Facebooku selfie, na którym oprócz polskiego skoczka widać przywódcę Korei Północnej Kim Dzong Una oraz generałów północnokoreańskiej armii. Zdjęcie zostało wykonane w trakcie próby nuklearnej przeprowadzonej ok. 100 km na południowy wschód od Pjongjangu.

Popularny Pieter, który wraz z pozostałą czwórką polskich skoczków przygotowywał się do kwalifikacji do konkursu na dużej skoczni, dziś rano zniknął z wioski olimpijskiej w Pjongczang.

– Miał tylko wyskoczyć do spożywczego po banany i pieczywo, a nie było go kilka godzin – opowiada Stefan Hula. – Dzwoniłem do niego, ale wiatr strasznie przeszkadzał i nic nie słyszałem.

Okazało się, że Żyła w jakiś sposób znalazł się w Korei Północnej, w okolicy Pjongjangu. Jak później wyjaśnił, "pomyliły mu się Ciangapongi, he he". Na dowód skoczek wrzucił na Facebooka zdjęcie z przywódcą północnokoreańskiego reżimu Kim Dzong Unem.

– Pozdrawiam z północy :-) w otoczeniu nowych znajomych. Jeden z nich Kimchangchung właśnie urządzil konkurs lotów :-) jego rakiety mają mocne wyjście z progu ale muszą popracowac nad londowaniem :-))) Może dlatego, że poplątałem im kabelki, ale cicho;):):) heheheh #pieter #kimchang #dwaciangapongi #łogień #beztelemarka – skomentował nieudane wystrzelenie pocisku balistycznego Piotrek.
Dla jednych to zwykły internetowy kawał, ale po wizycie polskiego skoczka reżimowi w Pjongjangu nie jest do śmiechu.

Według nieoficjalnych informacji CIA straty powstałe w wyniku "pranków" Piotra Żyły cofnęły koreański program atomowy o co najmniej 20 lat.

To jest ASZdziennik, ale Piotrek Żyła naprawdę byłby do tego zdolny.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...