Ojciec Rydzyk pokazał nową Teslę. Twierdzi, że dostał ją od bezdomnego manekina z nieba

Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta / Tesla
Tadeusz Rydzyk to prawdziwy szczęściarz. Nie dość, że praktycznie bez pieniędzy uruchomił radio i telewizję, nie dość, że rząd daje mu na tacę grube miliony złotych, to jeszcze może pochwalić się bogatą kolekcją pojazdów uzyskanych od bezdomnych. Dziś do jego garażu wjechało nowe cacko.

Toruń ma nową sensację. Na ulicach miasta pojawiła się właśnie czerwona Tesla Roadster. Nie większą sensację wzbudził jej kierowca: torunianie rozpoznali w nim radiomaryjnego imperium. Samego Tadeusza Rydzyka.

Który od razu postanowił przekłuć balon niezdrowych spekulacji.

– Akurat ten samochód dostaliśmy od bezdomnego – oświadczył na antenie Telewizji Trwam. – Tak, przyjechał bezdomny manekin z nieba i dał nam samochód. Pan Manekin z Tesli, niestety zmarł.
Szczęśliwie pamięć o tajemniczym darczyńcy długo w Toruniu nie zginie.

Na pamiątkę tego pięknego gestu chrześcijańskiej dobroczynności, co roku ojciec Rydzyk wystrzeli pieniądze podatników w kosmos.

Rząd już obiecał dotację.

To jest ASZdziennik. Ale tym razem zmyślony.

Autor pomysłu: Krzysztof Dynowski / #ASZteam
Trwa ładowanie komentarzy...