Moralny upadek imprezowicza. Obudził się z laptopem w łóżku i w ogóle nie pamięta ostatniego odcinka

Fot. 123rf.com
Wszystko jest dla ludzi, ale umiar trzeba znać. Na własnej skórze przekonał się o tym 26-letni Jakub z warszawskiego Żoliborza. Mężczyzna obudził się po nocnych szaleństwach w opłakanym stanie. W swoim łóżku znalazł włączonego laptopa – dowiaduje się ASZdziennik. I w ogóle nie pamięta, o czym był ostatni odcinek.

– Mogłem nie mieszać "Altered Carbon" z "Czarnym Lustrem", albo przynamniej zacząć od czegoś słabszego, a nie od 80-procentowych specyfików z Rotten Tomatoes – łapie się za głowę Jakub. - Od dzisiaj koniec, nigdy więcej nie włączę już ani jednego – oszukuje się mężczyzna.

Przypadek Jakuba to podręcznikowy przykład tego, jak łatwo utracić kontrolę nad ilością oglądanych substancji. Zwykle zaczyna się niewinnie, od jednego odcinka "Gry o Tron" do kolacji. Potem z jednego robią się dwa, z dwóch – trzy, a wreszcie nie wiadomo kiedy przestaje nam wystarczać cały sezon "Narcosa".

– Oglądałem okazyjnie, dla towarzystwa, bo dziewczyna włączała sobie "The Affair" i głupio było jej odmówić – przyznaje skruszony Jakub. – Myślałem, że to kontroluję i w każdej chwili mogę przestać, ale często było tak, że jak skończyliśmy jeden sezon, to od razu wchodził kolejny.

Dopiero dziś w głowie 26-latka pojawił się jasny sygnał alarmowy. Twierdzi, że ostatnie co pamieta z wczorajszej balangi, to końcówka S02E06. Gdy jednak z niepokojem zajrzał do historii oglądania na Netfliksie, odkrył, że zahaczył jeszcze o S02E07 i S02E08, zanim apka zapytała go, czy na pewno ogląda dalej.

Wszystko wskazuje jednak na to, Jakub nie nauczył się na własnych błędach i nadal zamierza prowadzić hulaszczy tryb życia.

Dzień zaczął bowiem od porcji S02E07 bo twierdzi, że trzeba wybić Netfliksa Netfliksem.

To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...