7 najlepszych wymówek, którymi wytłumaczysz oglądanie seriali w czasie sesji

Fot. 123rf.com
Trwa sesja i oglądasz seriale w stresie? Martwisz się, czy Netflix przepuści cię na drugi sezon? Wszyscy koledzy z akademika gdzieś sobie poszli i nagle możesz w spokoju dokończyć "The Crown"? Odkryłeś, że biblioteka krzywo patrzy na oglądanie "Punishera" w czytelni i ma obiekcje co do chrupania popcornu?

Spokojnie. Oto 7 gotowych wymówek, których można użyć gdy ktoś nakryje cię z serialem w czasie sesjil.

1. "Wstęp do chemii organicznej to nie przelewki. Słyszałem, że na egzaminie lubią zagiąć człowieka pytaniami o alkaloidy, dlatego na wszelki wypadek wkuwam wszystko od produkcji metylobenzoiloekgoniny w leśnych laboratoriach pod Medellin po nosy odbiorców końcowych w Miami."

A gdy zapytają o źródła z których korzystałeś, łatwo zasłonisz się programem ochrony świadków.

2. "Nie było łatwo, ale już na S01E05 wiedziałam kiedy dać Dativ, a kiedy Akkusativ. Liczę, że po całym sezonie opanuję Plusquamperfekt. Gdyby nie dodatkowe korepetycje z Darkiem, w życiu nie zaliczyłabym tego lektoratu z niemieckiego."

Świetny podręcznik, ale nadal do końca nie wiesz kiedy jest Mikkell. I kiedy jest ten egzamin też nie.

3. "Zerwałem ten plaster iluzji, stary. Wszechświat i kurs Kąkola jest naszym wrogiem. Wiem już, że struna heterotyczna jest zamkniętą struną z dwoma typami drgań. To wszystko jest jak wielki supermarket, w którym to kartony mleka kupują ludzi i potem mają problem z wylaniem ich do biokapsuł tak, żeby nie zachlapać kredensu, stary. Bo wszystko i tak rozlewa się na dziewięciowymiarową przestrzeń i nagle widzisz, że ten wstęp do fizyki jutro to tak naprawdę teraz nasz najmniejszy problem, stary."

I dzięki temu już wiesz jak przemycić na egzamin te meganasiona. Wubba lubba dub-dub.

4. "Nauka wymaga wielu poświęceń. Może dla ciebie ta kanapa, kocyk, miska popcornu i Netflix wygląda jak jakiś scenariusz trywialnej rozrywki, ale to warunki niezbędne do przeprowadzenia mojego eksperymentu na wstęp do psychologii. Mają pytać o kognitywistykę i chcę przetestować to na sobie".

Bo wyobraźmy sobie bowiem taki oto problem myślowy. Rozmawiasz z koleżanką o finale "The End of The Fu***ing World". Do lunchu dołącza nagle dosiada się piątka znajomych, którzy jeszcze go nie widzieli. Możesz zmienić temat na drugi sezon "Gry o Tron" i ocalić ich przed spoilerami, lub opowiadać dalej i zaimponować jej swoją błyskotlwią refleksją. Co powinieneś zrobić?

5. "Po przeczytaniu Szackiej miałem niedosyt i postanowiłem sięgnąć do innych źródeł. Nowe światło i świeże spojrzenie na Goffmana i jego "Człowieka w teatrze życia codziennego" rzuciły mi dopiero dzieła wspólne Holdena, Billa i Kempera."

Zużytą metaforę spektaklu zastępują alegorią śledztwa FBI. Po cichu liczysz, że te myśli rozwiną szerzej w drugim zbiorze "Mindhuntera".

6. "Inni może i pójdą na łatwiznę i na egzaminie przeanalizują sobie sonety Asnyka, ale jak chce się być najlepszym na roku, to nie wystarczy. Od wczoraj sprawdzam, jak zasady poetyki i analizy dzieła literackiego sprawdzają się w warunkach świata odwróconego.

We wierszu "Do młodych" i frazie "Szukajcie prawdy jasnego płomienia! Szukajcie nowych, nie odkrytych dróg" już prawie doszukałaś się motywu ucieczki przed Demogorgonem.

7. "Jezu, a to nie jestem na filmoznawstwie?!"

Jaka znowu "inżynieria środowiska"? Dziwne. Jeszcze jeden odcinek i będziesz musiał to jakoś wyprostować w dziekanacie.

To jest ASZdziennik. Z wymówek można korzystać bez ograniczeń.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...