Miły urlop polskiego nazisty. Pojechał na Słowację na tydzień, może zostać na pięć lat

Fot. 123rf.com / Gazeta Krakowska
O takiej labie większość Polaków może sobie tylko pomarzyć! Nawet o pięć lat może przedłużyć swoje wczasy na Słowacji nasz rodak, który na ferie zimowe wybrał się do malowniczego regionu Słowacji. Dodatkowy urlop to skutek śmiałego propagowania faszyzmu w jednym z kompleksów turystycznych – dowiaduje się ASZdziennik.

Nietrzeźwy Polak podczas pobytu na basenie w jednym z kurortów turystycznych z dumą pokazał swoje tatuaże ze swastyką i napisem "Heil Hitler", a podczas zabaw w aquaparku pozdrawiał swoich kolegów faszystowskim gestem – podaje "Gazeta Krakowska".


– To najdziwniejsze podanie o przedłużenie wczasów, jakie kiedykolwiek widziałem - drapie się za głowę Janko Čiernik, naczelnik policji Liptowskiego Mikułaszu na Słowacji. – Zwykle podwładni składają mi je na wniosku urlopowym, ale może w Polsce panują trochę inne zwyczaje – zastanawia się policjant.

Zatrzymany 27-latek swoją prośbę o dodatkowy urlop uzasadnił bowiem swastyką na plecach i hitlerowskim pozdrowieniem na klatce piersiowej. Mocnym argumentem było też 3,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu i agresywne zachowanie wobec innych gości aquaparku.


– Przez tydzień to człowiek nawet dobrze sobie nie pohajluje, bo wystarczy poukładać trochę swastyk z Horalków, poawanturować się z ratownikami na basenie i już trzeba wracać do domu – przyznają w rozmowie z ASZdziennikiem koledzy wczasowicza. – Na szczęście Słowacy są na tyle gościnni, ze zaproponowali mu 5 lat dodatkowego urlopu – dodają.

Taką bowiem premię przewiduje słowacki kodeks karny za propagowanie faszyzmu.

Jak ustalił ASZdziennik, na przedłużony pobyt rodaka na Słowacji zareagowali już internauci z Polski. Chcą zebrać pieniądze, by wysłać na wczasy na Słowację wszystkich członków "Dumy i Nowoczesności".

To jest ASZdziennik. Zatrzymanie Polaka z tatuażem swastyki nie zostało zmyślone.
Trwa ładowanie komentarzy...