PILNE ROZWIĄZANIE KONKURSU KONSTYTUCJA GRACZY!

Jak zjechać każdy dobry film w 7 krokach. Poradnik hejtera na każdą okazję

Zostań kinowym hejterem z poradnikiem ASZdziennika.
Zostań kinowym hejterem z poradnikiem ASZdziennika. Fot. 123rf.com / Wikimedia Commons
Czytasz kolejne recenzje "Florida project" czy "Shape of water" i irytuje cię ten zgodny zachwyt? Czujesz, że chciałbyś się wyróżnić w mediach społecznościowych, ale nie wiesz jak? Przeczytaj nasz poradnik, a dowiesz się, jak oszkalować każdy film i zbudować wokół siebie otoczkę prawdziwego kontestatora.

1. Wybierz ofiarę

Zrób to starannie, niczym wytrawny myśliwy. Wyszukaj film, który ma świetne oceny, najlepiej 90% lub więcej na Metacritic. Idealnie, jeśli otrzymał już jakieś nagrody i/lub jest dziełem uznanego reżysera. Im bardziej wychwalany przez krytyków i publiczność film, tym bardziej edgy będziesz, gdy go zniszczysz. Prosimy tylko o jedno. "Trzy billboardy za Ebbing, Missouri" zostaw w spokoju.

2. Obejrzyj trailer

Kluczowy moment, w którym musisz wyrobić sobie negatywną opinię o filmie. Zwróć uwagę na wszystkie momenty, które cię nudzą, denerwują lub po prostu ci się nie podobają. Spróbuj też skojarzyć go z jakimś starszym, kiepskim filmem. Ten zabieg przyda się później, w punkcie 5.

3. Idź do kina (dla chętnych)

Ten punkt nie jest obowiązkowy i z powodzeniem możesz oprzeć swoją krytykę wyłącznie na zwiastunie. Seans ma jedynie potwierdzić twoje złe przeczucia co do filmu. W odpowiedni nastrój wprowadzi cię skrajne miejsce w pierwszym rzędzie.

4. Przeczytaj recenzje

Na razie tylko te pochlebne. Jest to niezbędny zabieg, żeby zbudować odpowiednie pokłady słusznego gniewu i poczucia bycia jedynym gościem z odrobiną rozsądku otoczonym przez ograniczonych dyletantów. Nie hamuj się, pokrzykując "Niebywałe!", "Coooooo?!" i "NO CHYBA TWOJA STARA JEST EMOCJONALNIE ANGAŻUJĄCA".

5. Zacznij od przynęty

Niektórzy od razu wrzucają na Facebooka recenzję w formie hejterskiego elaboratu, ale ona może odstraszyć czytelników. My radzimy zwrócić ich uwagę krótkim, lapidarnym wpisem - dosłownie jednym, dwoma zdaniami. Zacznij od napisania, jak zszokowany jesteś sukcesem filmu X, a następnie użyj porównania z punktu 2.

Przykład 1:

Skąd te zachwyty nad "Big Sick"? Przecież to typowa komedia romantyczna na poziomie "Ja cię kocham, a ty śpisz".

Przykład 2:

Nie rozumiem tego hajpu na Guillermo del Toro. Ok, typ zrobił jeden dobry film w 2006, ale czemu teraz dostaje Złote Globy i Critics Awards, jakby "Kształt wody" nie był podrasowanym "Uwolnić orkę"?

Jeśli nie masz odpowiedniego porównania, nie szkodzi. Zawsze możesz napisać, że się wynudziłeś:

"Florida Project" - spoko film, szkoda, że po 40 minutach zasnąłem.


6. Wylej hejt właściwy

Kiedy wpis-przynęta zażre i wywołasz gównoburzę, jesteś gotowy udowodnić słuszność swojej racji. W tym celu wśród internetowych recenzji wyszukaj te z pojedynczą gwiazdką lub ikonką zgniłego pomidora i skopiuj ich treść. Nie wahaj się też wytknąć rozmówcom wątpliwy gust, a jeśli to konieczne, obraź ich personalnie. To brutalne, ale pamiętaj, o co toczy się walka.

7. Profit

Gratulacje, zrobiłeś to. Skrytykowałeś uznany, popularny film, czym udowodniłeś swój nonkonformizm. Co prawda obraziłeś przy tym pewnie tyle osób, że mógłbyś zagrać główną rolę w "Jak stracić przyjaciół i zrazić do siebie ludzi", ale poczucie wyższości ci to wynagrodzi.

Swoją drogą, skąd ta ekscytacja "Jak stracić przyjaciół i zrazić do siebie ludzi"? Przecież to tylko słabsza podróbka "Diabeł ubiera się u Prady"...
Trwa ładowanie komentarzy...