Dylemat Artura Rojka. Ogłosiłby gwiazdę OFF Festivalu, ale boi się, że stanie się wtedy zbyt znana

– Ogłoszenia kolejnych gwiazd OFF Festivalu są wstrzymane do czasu rozwikłania tzw. "dylematu Rojka", problemu myślowego znanego w środowisku fanów i twórców niszowej muzyki.
– Ogłoszenia kolejnych gwiazd OFF Festivalu są wstrzymane do czasu rozwikłania tzw. "dylematu Rojka", problemu myślowego znanego w środowisku fanów i twórców niszowej muzyki. Fot . Kamila Kotusz / Agencja Gazeta
Nad zmianami w formule kolejnego OFF Festivalu w Katowicach pracuje jego twórca i organizator Artur Rojek – ujawnia "Gazeta Magnetofonowa". Szef imprezy chce całkowicie utajnić jej program w obawie przed nadużyciami. Obawia się, że artyści OFF Festivalu z chwilą dołączenia do OFF Festivalu stają się zbyt znani, by wystąpić na OFF Festivalu.

– Bezlitosny cios w kult headlinera wymierzył szef jednego z najważniejszych festiwali w Europie – czytamy w tekście "Ocalić od zmainstreamowienia" na łamach "Gazety Magnetofonowej". – Ogłoszenia kolejnych gwiazd OFF Festivalu są wstrzymane do czasu rozwikłania tzw. "dylematu Rojka", problemu myślowego znanego w środowisku fanów i twórców niszowej muzyki.

Chodzi o paradoksalną sytuację, w której artysta zaproszony na OFF Festival w chwili ogłoszenia jest jednocześnie nieznany na tyle, by zagrać na OFF Festivalu i znany na tyle, że z jego przyjazdu cieszą się fani alternatywy. Zdaniem Artura Rojka jest to anomalia, jaka nie powinna mieć miejsca. Jej skutkiem może być umasowanie imprezy i zaprzepaszczenie 13-letniego dorobku festiwalu.

Istotę tajemniczego zjawiska dokładnie tłumaczy "Gazeta Magnetofonowa".

– Wystarczy w programie OFF Festivalu umieścić niszowego artystę, udostępnić jego profil na Bandcampie i rozesłać komunikaty do mediów – czytamy. – Po pewnym czasie zaistnieje pięćdziesięcioprocentowe prawdopodobieństwo, że artysta będzie już znany, i takie samo prawdopodobieństwo, że nadal pozostaje niszowy.
Dlatego też nawet songwriter z Łodzi łączący tradycyjny bluegrass z k-popem czy algierskie trio psy-jazzowe znajdują się w stanie superpozycji. Są zarówno popularni, jak i niszowi jednocześnie. Dopiero po przyjechaniu do Doliny Trzech Stawów następuje załamanie funkcji falowej i pod sceną eksperymentalną dowiadujemy się, jak jest naprawdę.


– Na "dylemat Rojka" coraz częściej zwracają uwagę fani festiwalu w mediach społecznosciowych – Polacy coraz częściej cieszą się na wieść o artystach z niezalu i niezachu, o których nikt poza Arturem Rojkiem nie miał prawa znać i słyszeć.

– Ale kozak, niczego nie znam – pisze Tomasz z Poznania.

– W tym roku miałam już nie jechać, ale na szczęście znowu nie kojarzę tego – cieszy się Patrycja z Warszawy.

– Ogłosiłbym kolejnych artystów, ale boję się, że znowu staną się zbyt znani – konkluduje Artur z Mysłowic.

To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
Trwa ładowanie komentarzy...