Szok fanów planszówek. Twórcy szachów po 1400 latach wydali pierwszy dodatek do gry [RECENZJA]

Twórcy szachów zaszokowali fanów planszówek nowym dodatkiem.
Twórcy szachów zaszokowali fanów planszówek nowym dodatkiem. Fot. Pixabay.com
"Kusznicy i haubice" - taką nazwę nosi pierwszy od prawie półtora millennium dodatek do szachów. Specjalnie dla was recenzujemy go jako pierwsi na świecie!

Kiedy szachy weszły na rynek w V w. n. e. w Indiach, nic nie zapowiadało, że ta mała gra abstrakcyjna dla 2 osób zostanie światowym hitem. Swoją olbrzymią popularność szachy zyskały dopiero w drugiej połowie XV w. z wydaniem drugiej, poprawionej edycji. Kilkaset lat później wciąż grają w nie miliony osób na całym świecie, organizowane są turnieje, a nawet Mistrzostwa Świata.

Fani przez całe stulecia zastanawiali się, czemu wydawca nie wspiera swojego produktu dodatkami. Na "Kuszników i haubice" musieliśmy czekać długie 1400 lat. Czy było warto?

Najpierw odpowiedzmy na pytanie, co właściwie znajduje się w pudełku. Oprócz figur tytułowych kuszników i haubic dostaliśmy zupełnie nową planszę o dodatkowych czterech polach, 8 kart bohaterów, zestaw dwunastu specjalnych kostek, żetony złota, za które można kupować nowe jednostki oraz małe płócienne woreczki.

Zmian jest naprawdę sporo, więc przybliżymy tylko wybrane, zaczynając od tytułowych figur.

Kusznicy poruszają się tak jak piony, ale mogą bić figury przeciwnika na odległość. Haubica może ruszać się trzy pola do przodu, jedno do tyłu i dwa na skos. Do przy trafieniu krytycznym bije dodatkową figurę przeciwnika.

No właśnie, wraz z nowym dodatkiem zniknęło tradycyjne "bicie". Twórcy gry wprowadzili zupełnie nowy system walki oparty na parametrach siły dla każdej jednostki modyfikowanych wynikiem rzutu 9-ściennymi kostkami.

Kolejną innowacją jest przełamanie dotychczasowej symetrii szachów przez wprowadzenie mocy specjalnych. Gry nie kończą się też, jak dawniej, matem. Wygrywa osoba, która zdobędzie więcej punktów zwycięstwa.

"Kusznicy i haubice" całkowicie zmieniają rozgrywkę do jakiej byliście przyzwyczajeni. Powinni przypaść do gustu każdemu, kto przez kilkaset lat zdążył znudzić się podstawką.

A twórcy już zapowiadają kolejne, rewolucyjne rozszerzenia: "Biskupi i smoki", które oprócz "białych" i "czarnych" wprowadza nową armię "beżowych" oraz "Trędowaci i rajfurzy" zmieniające szachy w ekonomiczną eurogame.

Jeśli wszystko pójdzie dobrze, dodatki pojawią się w okolicy obchodów 2000-lecia tej kultowej królewskiej gry.
To jest ASZdziennik, ale gralibyśmy.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...