PILNE MAMY DZIŚ JESZCZE DUŻO SUPER RZECZY. KLIKNIJ I ZOBACZ.

Dramat chemii z Niemiec. To na Netfliksie sprzedają teraz najlepszy towar od Niemca

- Nikogo nie obchodzi gdzie jest Mr Muscle, każdy pyta tylko kiedy jest Mikkel - załamują ręce hurtownicy.
- Nikogo nie obchodzi gdzie jest Mr Muscle, każdy pyta tylko kiedy jest Mikkel - załamują ręce hurtownicy. Fot. Wikimedia Commons / Netflix
Widmo bankructwa zajrzało w oczy tysiącom sprzedawców popularnej "chemii z Niemiec" - alarmuje najnowszy "Puls Biznesu". Wszystko za sprawą coraz większej konkurencji. Znany dystrybutor Netflix wprowadził na krajowy rynek produkt, który już teraz ogłoszono najlepszym towarem eksportowym zza Odry.

– Na naszych oczach upada mit o tym, że jak Polak użyje niemieckiego Persilu, to zostaje przy nim na zawsze – czytamy na łamach dziennika. – Z danych GUS-u wynika, że Polacy coraz częściej zastępują uciążliwe obowiązki domowe i generalne porządki świąteczne 10-godzinnym maratonem z niemieckim serialem "Dark".
Dowodów na to, że z polskiego krajobrazu już wkrótce mogą zniknąć popularne szyldy "chemia z Niemiec", nie trzeba szukać daleko. Dziennikarze gazety dotarli do mieszkańca Mazowsza, który przez serialowy maraton od poniedziałku nie użył ani kropli Froscha do zmywania naczyń.

A to wszystko przez jeden serial, który na tle meblościanek z RFN i przebojów new romantic opowiada historię małego niemieckiego miasteczka.

– Wciąga jak marzenie, wszystko dopracowane jak należy i fabuła pachnie jak świeży bukiet z Dufferów i Lynchów – zachwala swój seans zachwycony pan Dominik z Warszawy. – Takiego stężenia napięcia, tajemnicy i zwrotów akcji nie dało mi nawet pozbycie się uciążliwych plam z mojego ulubionego t-shirta tym detergentem z Hanoweru.

Skutki mistrzowskiej produkcji o tajemniczych zbrodniach, zaginięciach i podróżach w czasie boleśnie odczuł już m.in. pan Zdzisław Kowalczyk, właściciel przedsiębiorstwa "Berlinex" z Pabianic.

– Kiedyś było tak, że klient przychodził najpierw po lawendowy Silan, a na drugi dzień wracał po całą zgrzewkę Ariela – przyznaje pan Zdzisław w rozmowie z "Pulsem Biznesu". – Dziś już mało kto pamięta o praniu i wycieraniu kurzu, o tradycyjnym myciu okien nie wspominając.

– Nikt nie pyta gdzie jest Mr Muscle, każdy chce tylko wiedzieć kiedy jest Mikkel – załamuje ręce.

Hurtownicy po cichu liczą, że Polacy po obejrzeniu 10 odcinków zdecydują się na powrót do tradycyjnych domowych obowiązków. Dziennikarze "Pulsu Biznesu" studzą jednak ich nadzieje.

Wszystko wskazuje bowiem na to, że żeby połączyć wszystkie fakty o miasteczku Winden, ustalić ciągi przyczynowo-skutkowe i ułożyć sobie chronolgię zdarzeń w "Dark", przed Świętami ogarną sobie cały sezon jeszcze raz.

To jest ASZdziennik, wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...