PILNE MAMY DZIŚ JESZCZE DUŻO SUPER RZECZY. KLIKNIJ I ZOBACZ.

Sukces Ziemkiewicza. Znowu udało mu się napisać artykuł, po którym będziecie chcieli się umyć

Rafał Ziemkiewicz i kobieta pod prysznicem
Rafał Ziemkiewicz i kobieta pod prysznicem Fot. Albert Zawada / Agencja Gazeta / 123rf.com
Wielu mówiło, że pan Rafał się skończył, że jego artykuły nie dostarczają już tylu emocji, co dawniej. Że w prawicowej publicystyce brylują teraz inni, młodsi. Ale swoim najnowszym tekstem w "Do Rzeczy" przypomina, że to nadal on jest niekwestionowanym królem contentu powodującego odruch wymiotny.

W artykule zatytułowanym "Lewica, czyli patologia" Ziemkiewicz komentuje aferę związaną z zarzutami o gwałt i molestowanie seksualne pod adresem Jakuba Dymka z "Krytyki Politycznej" i Michała Wybieralskiego z "Wyborczej".
Wyznanie byłej partnerki Dymka, że została przez niego zgwałcona i pobita jest straszne i szokujące. Ale nie dla pana Rafała. Dla niego to źródło ekstazy, bo pomaga mu dowalić lewicy. Widocznie kierują nim "normalne wzorce i mechanizmy polskości". Super, też musimy ich kiedyś spróbować.

Feministki od dawna starały się przekonać opinię publiczną, że w Polsce kobiety są regularnie znieważane i poniżane (...). Na szczęście jednak taki obraz stosunków damsko-męskich okazuje się prawdziwy tylko w odniesieniu do stosunkowo wąskiego środowiska, raczej wyobcowanego z normalnych wzorców i mechanizmów polskości. Konkretnie - ich własnego, czyli środowiska lewicy.

Pan Rafał buduje obraz świętej prawicy, tak niesłusznie brukanej pomówieniami o seksizm, gdy to tak naprawdę lewica jest "środowiskiem do szpiku patologicznym".

Na ujawnienie, jak bardzo patologiczne stanowi środowisko, lewicowy salon reaguje więc w sposób jeszcze bardziej patologiczny. Wyparciem, agresją na zewnątrz i próbą wmówienia sobie, że "u tamtego jest gorzej".


Uf, dobrze, że pan Rafał nie robi czegoś takiego. To by oznaczało, że hipokryzję wytyka hipokryta, a tak przecież nie jest, prawda?

Oczywiście nigdy nigdzie żaden "czołowy prawicowy publicysta" ani "ekspert" nie żartował z gwałtów ani nie przyznawał się do wykorzystania pijanej kobiety.

Nie no, gdzieżby? Skąd w ogóle ten pomysł?
Pan Rafał krytykuje Janusza Rudnickiego za jego "wulgarne i poniżające słownictwo wobec kobiet" i "obleśnie seksualne żarty". Tymczasem jego tweety, którymi otwarcie się chwali, już są cacy, a oskarżenie posła Marka Jakubiaka o molestowanie jest "groteskowe". Jak to działa?

Nie ma śladu tych oburzonych chórów, które grzmiały na lewicy całymi tygodniami, gdy ośmieliłem się pokazać w Internecie zdjęcie ładnej modelki w czarnej bieliźnie z adnotacją, że gdyby tak wyglądał czarny protest, sam bym go poparł, ale gdy na brednie feministek, iż prawica"chce kontrolować ich ciała", odpisałem, że gdybym naprawdę je kontrolował, byłyby bardziej zadbane.

Jeśli przygotowaliście już mydło i ręcznik, ale nadal nie jesteście pewni, czy musicie wziąć długi, gorący prysznic, jest i tradycyjna wypowiedź o winieniu ofiary:

Patologiczne są także postawy samych ofiar lewicowego środowiska (...). Normalnie kobieta nie dałaby się tak długo traktować w taki sposób i jeszcze śmiać się z tego w towarzystwie. To oznaka chorobliwie zaniżonej samooceny, rozpaczliwego poszukiwania akceptacji za każdą cenę, ucieczki przed niezadowoleniem z siebie w roztopienie się w grupie, w oddanie ideologii, dającej złudzenie, że się jest wśród tych lepszych. Jakub Dymek ma zapewne rację, twierdząc, że oskarżająca go była konkubina ma psychiczny problem (...).

Brawo, panie Rafale, znowu się panu udało!

Miłej kąpieli.

To jest ASZdziennik, ale wszystkie cytaty z Ziemkiewicza są prawdziwe.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...