PILNE MAMY DZIŚ JESZCZE DUŻO SUPER RZECZY. KLIKNIJ I ZOBACZ.

Wnieś pieluchę na mównicę w Sejmie, mówili. Jesteś posłem PiS, co złego może się stać, mówili

Fot. Youtube/Videosjem.pl
Wystarczyło na chwilę zostawić ich samych. W przedszkolu przy ul. Wiejskiej w Warszawie nieupilnowane maluchy znów zaczęły bezmyślnie popisywać się przed rówieśnikami. Prowodyrami niemądrych zabaw była dwójka rozwydrzonych przedszkolaków, Michałek Szczerba i Piotruś Kaleta.

Poszło jak zwykle o drobnostkę. Sprytne urwisy zrobiły sobie zabawkę z projektów ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa, które będą miały wpływ na cały wymiar sprawiedliwości w Polsce.

– Te ustawy to bujda na resorach! – dokazywał Michaś z grupy "Poziomek", po czym obrażony cisnął projektami na wykładzinę w sali obrad.
Gagatki z "Pistacji" nie pozostawały dłużne.

– Jest pan po prostu zwykłym szczeniakiem! – buntował się w odpowiedzi rozdrażniony Piotruś, i nagle ze złości zaczął wymachiwać pieluchą.

Choć w obliczu przyjęcia niekonstytucyjnych i upolityczniających KRS ustaw scysja wydała się groźna, eksperci z którymi rozmawiał ASZdziennik uspokajają.

– Koncept współpracy i dogadywania się z rówieśnikami na rzecz wspólnego dobra pojawia się z reguły u 4-latków – tłumaczy nam psycholog dziecięcy Tomasz Kownacki. – Michałek i Piotruś nie popisali się dziś, ale nie wymagajmy od nich zbyt wiele, po prostu chcieli zwrócić na siebie uwagę.

Jak ustalił ASZdziennik, scysja w przedszkolu na Wiejskiej trwa i nic nie zapowiada, by w najbliższym czasie dzieciarnia doszła do porozumienia. Nikt bowiem nie może odebrać im ich zabawek i odstawić w bezpieczne miejsce.

To jest ASZdziennik, ale Sejm stał się przedszkolem.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...