Dramat Chajzera i Springera. Dziś to policja jest królem facebookowych historyjek

Post Bartka Sabeli na Facebooku o wydarzeniach po Marszu Niepodległości
Post Bartka Sabeli na Facebooku o wydarzeniach po Marszu Niepodległości www.facebook.com/bartek.sabela
Jeśli dziś macie przeczytać na fejsie jeden wpis, to niech to będzie ten Bartka Sabeli i jego napisana wspólnie z polską policją historia o tym, jak po Marszu Niepodległości w Warszawie jako jedyny został zatrzymany za odpalenie racy. Serio warto.

Opowieść Springera o sytuacji mieszkaniowej młodych kobiet w Kozienicach opowiedziana ustami przygodnie spotkanej w pociągu relacji Warka-Puławy studentki architektury była na pewno zabawna i poruszająca. Tak samo, jak post o podsłuchanej przypadkiem przez Filipa Chajzera rozmowie dwóch staruszek o Filipie Chajzerze zakończony spontaniczną zbiórką charytatywną na rzecz emerytowanych panczenistek.

Jednak Facebooka i tak wygrał dziś ten tekst:

[Myślałem, że to będzie dzień bez komisariatu. Niech to ma tytuł "Z wiatrakami"] . Wołanie policjantów słyszę, gdy...

Opublikowany przez Bartek Sabela na 13 listopada 2017
– Mamy tutaj wszystko: ważne wydarzenia społeczno-polityczne w tle, dramat zbuntowanej jednostki, akcję, odniesienia kulturowe i zaskakującą puentę – mówi antropolog kulturowy prof. Maciej Szewiński.

– Zajebista historia, 10/10 – pisze w komentarzu do posta Bartka 20-letni Patryk, którego zdanie w internecie jest tak samo ważne.To jest ASZdziennik, ale wpis Bartka to prawda.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...