Miły gest wyzwolonej dziennikarki. Właśnie wyjaśniła, że jednak można nazywać kobiety k*rwami

Albert Zawada / Agencja Gazeta
Janusz Rudnicki gdyby ktoś nie wiedział jest pisarzem. Janusz Rudnicki jest też, jak się okazuje, typowym Januszem, dla którego nazywanie kobiet k*rwami to świetny żarcik.

„Rozmawiamy miło, kafejka pełna ludzi, aż tu nagle w drzwiach pojawia się ów kolega, a pisarz woła do niego: »Chodź, ku**y już są!«”.

– tak na łamach "Wysokich Obcasów" o Januszu pisze Anna Śmigulec.

I gdyby taki tekst padł z ust Romana "Kto to rucha?" Sklepowicza, to wszyscy by zgodnie z prawdą powiedzieli, że to seksistowski buc. No ale to był Janusz Rudnicki. Finalista Nike, autor Wyborczej. Nasz Janusz.

W obronie pisarza stanęła m.in. była dziennikarka GW Magda Żakowska. Przekonywała kobiety, że bycie nazywaną k*rwą jest zupełnie OK, kiedy robi to taki "wrażliwy, dobry, serdeczny człowiek" jak Janusz. Nasz Janusz.

Pamietam, jak Janusz Rudnicki wkrecil mnie (skutecznie), ze jego nowa dziewczyna, ktora za chwile mialam poznac, jest...

Opublikowany przez Magda Żakowska na 5 listopada 2017
Niejasne? W takim razie opiszmy to własnymi słowami. W stylu Żakowskiej.

– Kiedy mężczyzna nazwie was k*rwą, najpierw ustalcie, czy jest śliskim, molestującym zbokiem, czy wrażliwym, serdecznym mężczyzną. Granica potrafi być naprawdę cienka, więc łatwo się pomylić, ale to rozróżnienie jest kluczowe.

– K*rwa zboka jest obraźliwa, k*rwa wrażliwego mężczyzny żartobliwa i nobilitująca.

– Jeśli nie jesteście pewne, załóżcie, że mężczyzna jest z tych prawych i szlachetnych. Wtedy nie ryzykujecie, że niesłusznie wrzucicie go do jednego worka z seksistowskimi oblechami.

– Wtedy mogliby się poczuć dotknięci, a tego byśmy nie chciały, prawda? Poza tym tacy już są faceci. Może i nazywają nas k*rwami, ale jak potem pięknie przepraszają!

Te nasze Janusze.

To jest ASZdziennik, ale to niestety prawda.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...