Miły gest Targów Książki. Przy wejściu czeka ksiądz i rozgrzesza z nieumiarkowania w zakupach

Fot. facebook.com/targi.ksiazki.w.krakowie / 123rf.com
Archidiecezja Krakowska reaguje na frasunki czytelników przybyłych na Targi Książki w Krakowie. Metropolita Marek Jędraszewski delegował swojego przedstawiciela, by przy wejściu na teren imprezy rozgrzeszał wszystkich gości z nieuchronnego nieumiarkowania w zakupach – dowiaduje się ASZdziennik.

– Idźcie i kupujcie więcej – głosi kapłan oczyszczając serca gości z wyrzutów sumienia. – Albowiem łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niźli czytelnikowi wyjść z królestwa literatury z pustymi rękami.

Inicjatywa kurii to odpowiedź na napływające od lat skargi wiernych czytelników z całego kraju. Choć po każdych targach Polacy wyrażają skruchę i obiecują poprawę, to wystarczy jedna wizyta na stoisku Czarnego lub spotkanie autorskie z Zygmuntem Miłoszewskim, by na powrót ulegli pokuszeniu.

– Rok temu przyszłam tylko po laureatkę Nike, a wyszłam z wszystkimi nominowanymi - przyznaje skruszona Beata z Małopolski. – Do tej pory na swoją kolej czekają tomik Matywieckiego, biografia Stryjeńskiej i opowiadania Murek – zdradza czytelniczka, czekająca po swoją kolej na odpust.

– Wiem, że w tym roku nie będzie inaczej, więc przejrzałam listę wystawców, zrobiłam rachunek sumienia, i jestem gotowa na wyznanie wszystkich powieści, reportaży i opowiadań, z którymi opuszczę dziś targi z adnotacją, że mogę pomylić się o piętnaście – podkreśla.

Rozgrzeszanie z nieumiarkowania w zakupach to nie jedyna propozycja krakowskiej kurii. Jak ustalił ASZdziennik, na terenie Targów Książki archidiecezja postawiła także konfesjonały.

Każdy z gości może anonimowo wyznać, których książek zakupionych w ubiegłym roku jeszcze nie przeczytał.

To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...