PILNE MAMY DZIŚ JESZCZE DUŻO SUPER RZECZY. KLIKNIJ I ZOBACZ.

Dramat Boga. Jakiś gość z Polski twierdzi, że dzięki niemu nakręcił film ze sceną seksu z psem

Fot. "Bóg Ojciec", Cima da Conegliano 1515 / facebook.com/PatrykVegaOfficial/
Bóg oficjalnie odżegnał się od słów Patryka Vegi, który w TVP Info powiedział, że "Botoks" to film misyjny, który "dostał z góry".

– To pomówienie. Nie zsyłałem temu panu natchnienia, nigdy nie był narzędziem w moich rękach. Szczerze mówiąc, nawet go nie znam – mówi Stwórca o filmie, w którym po pozorem pokazania prawdy o aborcji, bezcześci się zwłoki, bije rekord bluzgów na minutę i uprawia seks z psem.

To film misyjny, rozszerza światło w świecie ogarniętym ciemnością, dostałem ten film z góry, byłem tylko narzędziem. Ludzie mówią, że jak zobaczyli "Botoks", stali się przeciwnikami aborcji. Nawet jeśli tylko jedna osoba zmieni zdanie i nie usunie dziecka, warto było go nakręcić.

Patryk Vega w TVP Info

Bóg przyznaje, że po ostatnich deklaracjach Patryka Vegi, że "Botoks" "rozszerza światło w świecie ogarniętym ciemnością" próbował zapoznać się z tematem i obejrzeć film. Niestety odpadł po scenie zoofilskiego seksu.

– Wiem, że w Starym Testamencie też są hardcorowe momenty, ale bez przesady.

To jest ASZdziennik, ale Vega naprawdę odleciał w TVP Info.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...