PILNE MAMY DZIŚ JESZCZE DUŻO SUPER RZECZY. KLIKNIJ I ZOBACZ.

Dramat świadka koronnego. Dziennikarze ujawnili, że od lat ukrywa się na widoku jako zwykły celebryta

Fot. Piotr Skórnicki / Agencja Gazeta
Jarosław "Masa" Sokołowski domaga się wycofania książki o Jarosławie "Masie" Sokołowskim. Jarosław "Masa" Sokołowski pozwał jej autorów – Piotra Pytlakowskiego i Sylwestra Latkowskiego, ponieważ uważa, że książka dekonspiruje go, świadka koronnego "Masę", jako celebrytę Jarosława Sokołowskiego.

Na przełomie lat 80. i 90. był bezwzględnym gangsterem na usługach pruszkowskiej mafii. Potem współpracował z policją i zeznawał przeciwko byłym kolegom. W procesie gangu pruszkowskiego nadano mu status świadka koronnego. Od tamtej pory wiedzie życie w ukryciu, w blasku fleszy, pod ochroną dobrego czasu antenowego.

– Przez lata starannie tworzyłem nową tożsamość, idealnie wtopiłem się w tłum polskich celebrytów – opowiada Jarosław "Masa" Sokołowski.

– Wystąpiłem w "Dzień dobry TVN", mam 43 tysiące fanów na fanpage'u, piszę książki, wrzucam do netu fotki z basenu. A teraz całą przykrywkę szlag trafił – mówi smutnym, zmienionym głosem.
Opublikowany przez Jarosław Sokołowski na 30 lipca 2017
Teraz, gdy wszyscy poznali jego tożsamość, Jarosław "Masa" Sokołowski obawia się najgorszego.

– Wiem, że za każdym rogiem może czyhać na mnie śmierć. I to ta najgorsza dla celebryty: śmierć medialna...

To jest ASZdziennik. Cytaty "Masy" zostały zmyślone, ale reszta to prawda.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...