Dramat 30-latki. Ukryła datę urodzin na Fejsie, rodzona matka zdradziła ją miłymi życzeniami

Fot. 123rf.com / gizzypooh/CC/flickr.com
Z marzeniami o spędzeniu 30. urodzin pod ciepłym kocem i z butelką czerwonego wina szybko pożegnała się Agata M. z warszawskiego Żoliborza. Dzisiejsza solenizantka ukryła przed znajomymi z Facebooka datę swoich urodzin, lecz w ostatniej chwili nóż w plecy wbiła jej rodzona matka.

Kobieta zamieściła na osi czasu swojej córki odnalezione w Google zabawne zdjęcie uroczego psa w imprezowej czapeczce, a miłe i długie życzenia zaczęła od słów "Sto lat, moja kochana Córeczko!" – dowiaduje się ASZdziennik.



Nie wiedziała, że tym samym zgotuje własnej córce prawdziwe piekło.

– A mogła zablokować dodawanie postów przez znajomych – mówi ASZdziennikowi kolega Agaty, który dołączył do życzeń i oznaczył ją w widocznym dla wszystkich znajomych filmie ze śpiewającym "Happy Birthday" Edem Sheeranem. – Na razie na event "Urodziny naszej Agatki" o 20:00 w jej mieszkaniu zapisało się tylko 16 osób, ale mam nadzieję, że szybko dołączą kolejne – dodaje, zamawiając kwiaty i urodzinowy tort ze świeczkami.

Wieczór, który Agata miała zakończyć ulubionym serialem, pudełkiem czekoladowych lodów, lampką półsłodkiego wina, cichą kontemplacją minionych dekad i zrobieniem postanowień na najbliższy rok, zacznie się od bezradnego wysłuchania chóralnego "Sto lat", śpiewanego przez niezapowiedzianych gości w rytm dźwięczących powiadomień z Facebooka.

– Jest coraz gorzej, życzenia wysyłają mi nawet znajomi, którym ja nigdy nie składam, choć namawia mnie do tego Facebook – przyznaje zakłopotana Agata. – To oznacza, że będę musiała się teraz im odwdzięczać.

Gdy życzenia"Wszystkiego najlepszego!" złożyła Agacie jej koleżanka z pracy , która przecież doskonale wie, że Agata nie przyniosła dziś do biurowej kuchni żadnego ciasta, wydawało się, że nie może stać się już nic gorszego.

– W życiu nie spodziewałabym się tego po własnej matce – rozpacza 30-latka.

Do głosu szybko doszli pierwsi psychopaci, którzy ani myśleli poprzestać na poście na Facebooku i zdecydowali się na kontakt przez Messengera, wymuszając na Agacie reakcję i odpisywanie. Niektóre z rozmów nie skończyły się na "Dziękuję za pamięć!" i nadal trwają, a to tylko kolejna z wielu nadchodzących fal ataków.

Jak bowiem ustalił ASZdziennik, za smartfony chwyta właśnie daleka rodzina, której mama Agaty podsunęła okazję do odnowienia kontaktów i długiej rozmowy przez telefon z niewidzianą od I Komunii Świętej kuzynką.

To jest ASZdziennik. Wszelkie wydarzenia i cytaty zostały zmyślone.

Autora znajdziesz na Twitterze: @lukaszjadas

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...