Pech Maffashion. Miała cool weekend z lajeczkami i kciukami w górę, a tu pytanie o samobójstwo 14-latka

Fot. Serecki / CC 4.0
Co robisz, jeśli masz milion zapatrzonych w ciebie fanów na Facebooku, z czego duża część to uczniowie, i jednemu z nich dzieje się krzywda, o której mówi cały kraj? Możesz strzelić focha.

Maffashion to największa i najwspanialsza polska blogerka i influencerka. Ma 1,1 mln fanów na Instagramie, 900 tys. na Facebooku i więcej okładek niż Magdalena Ogórek w "Do Rzeczy".



Miała też okazję wypowiedzieć się w naTemat, kiedy Anka Dryjańska zwróciła się do 18 influencerów i idoli dawnej gimbazy o komentarz do prawdopodobnie spowodowanego przez homofobiczną tłuszczę samobójstwa 14-letniego Kacpra. Z kilkunastu gwiazd odpowiedziały... trzy - dwie w tekście, jedna w osobnym wywiadzie.

Mimo prób kontaktu, nie było wśród nich Maffashion.

Blogerka już po publikacji odniosła się do sprawy na Snapchacie. Mocnym stanowiskiem w sprawie homofobii dotykającej być może także jej fanów? Wzruszającym hashtagiem? Zwykłym, ludzkim w****wem? To jest dla słabych.

Lepiej strzelić focha. Focha, że nie miało się okazji się zabrać stanowiska (bo była w samolocie na #fashioncośtam). A następnie... nie zajmując stanowiska. Całość poniżej.

To pouczająca lektura. Dzięki niej można się dowiedzieć jaka jest różnica między prawdziwymi influencerami z misją (Marcin Dubiel, YellowBox, Opozda) a gwiazdkami troszczącymi się głównie o dobro swojego selfie sticka.
Najlepsze jednak zostaje na koniec.

Oto fan wywołuje Maff do tablicy. Królowa zstępuje z piedestału i wygłasza trzy okrągłe zdania komentarza na temat Kacpra i sześć z obroną samej siebie.
Po czym wraca do wzucania klipów z YouTube'a na Fejsa.

To jest #ASZopinia, nowy format, w którym piszemy trochę bardziej dosłownie.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...