ONZ z mocnym apelem do Korei: Robicie tę wojnę czy nie? Bo nie wiemy, czy jest sens zamawiać iPhone'a

Fot. 123rf.com
Zdecydujcie się w końcu, bo nie wiem, czy mam zapraszać gości na Sylwestra. To pierwsze słowa apelu, jaki do władz Korei Północnej wygłosił 36-letni Tomasz P. z Łodzi. Mężczyzna obwołany już honorowym ambasadorem ONZ wystąpił w imieniu 7 miliardów ludzi, którzy chcieliby wreszcie wiedzieć, czy będzie ta wojna atomowa, czy nie.

– Na litość boską, powoli kończy się first minute do Hurghady na 2018, a ja nadal nie mam pewności, czy arsenał nuklearny Bliskiego Wschodu będzie dobrą polisą bezpieczeństwa w razie wyniszczającej wojny zachodu z reżimem Kima – skarży się zdezorientowany Tomasz. – Będzie w końcu jakaś decyzja, czy będziemy się tak bujać w nieskończoność?



Ostry apel Tomasza to reakcja na niekończące się puste pogróżki i kolejne bezowocne testy pocisków balistycznych, jakie przeprowadza Korea Północna. 36-latek nie chce zaczynać "Szczygła" Donny Tartt bo nie wie, czy zdąży doczytać do końca, i nie chce angażować się emocjonalnie w nowy sezon "Master Chefa", bo i tak nie ma pewności, czy świat dotrwa do odcinka finałowego.

– Nowy iPhone zapowiada się nieźle, ale jeżeli nuklearny podmuch zmiecie z powierzchni ziemi wszystkie instalacje telekomunikacyjne, to w jaki sposób wyślę ocalałym znajomym animowaną kupę? – podkreśla 36-latek. – Czy ja naprawdę mam tu rozrysować jakieś drzewko decyzyjne? Czy to jest aż tak trudne jasno się określić?

Apel honorowego ambasadora ONZ poparły już Rosja, USA, Chiny, Wielka Brytania, Francja i Niemcy. Największe zainteresowanie wśród mocarstw wzbudziła jednak propozycja Polski.

– Klucz to wyjście ze strefy komfortu, analiza potrzeb, moderacja celów i optymalizacja procesów – stwierdził przedstawiciel polskiego MSZ w odpowiedzi na apele ONZ.

Pierwszy batalion coachów i trenerów personalnych Polska wyśle do Pjongjangu jeszcze w tym tygodniu.

To jest ASZdziennik. Wwszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...