TO NIE WSZYSTKO KLIKNIJ I ZOBACZ NASZ NAJWIĘKSZY HIT W TYM TYGODNIU:D

Czerwony alert w BOR. Adrian zniknął im z poczekalni

Fot. YouTube/Ucho Prezesa
Takie są skutki ośmioletnich zaniedbań i my te zaniedbania będziemy naprawiać – tak szef MSWiA Mariusz Błaszczak skomentował kolejną wpadkę Biura Ochrony Rządu. Nad ranem w niewyjaśnionych okolicznościach z poczekalni pod biurem Prezesa zninął Adrian. W rządowych budynkach ogłoszono alarm, a służby BOR są w stanie najwyższej gotowości.

– Totalnej opozycji nie wystarcza już łamanie prawa 10. dnia każdego miesiąca w Warszawie – grzmiał Błaszczak na konferencji prasowej. – Zdarzenia takie jak zniknięcie Adriana dzieją się za jej aprobatą i z inspiracji kół, które robią wszystko, by zdestabilizować Polskę, ale my na to nie pozwolimy.
Ponad 200 pracowników biura prasowego BOR od wczesnych godzin porannych klatka po klatce przeczesuje znalezione w sieci nagranie. W widocznej na filmie poczekalni przed pokojem Prezesa wyraźnie brakuje Adriana, który dotąd posłusznie oczekiwał na swoją kolej.

– Na miejscu pracują najlepsi montażyści TVP znani m.in. ze sprawy wycięcia serduszek WOŚP i piosenek Natalii Przybysz – zapewnił dziennikarzy Mariusz Błaszczak. – Rzecznik MSWiA przygotowuje ponadto sugestie do kolejnych odcinków nagrania, by szybko naprawić skutki ośmioletniego niedbalstwa.

Proponowane przez rząd poprawki do scenariusza przywrócą Adrianowi utraconą pozycję przed gabinetem Prezesa i skorygują wpadkę z zamianą jego imienia na "Andrzej".

A w razie nieposłuszeństwa, umożliwią szybki zwrot akcji i pozbycie się postaci bez szkody dla widzów i fabuły.

To jest ASZdziennik, ale nie wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.

Autora znajdziesz na Twitterze: @lukaszjadas
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...