Nowość w Warszawie. W stolicy powstanie strefa, w której będzie można spotkać się z empatią

Fot. 123rf.com
Ponad 100 osób poważnie zreflektowało się nad sobą, a 20 manifestantów uzbrojonych w ostre argumenty zatrzymała policja. To bilans zamieszek, jakie wybuchły w Warszawie na demonstracji przeciw decyzji naczelnego architekta miasta. Ratusz chce utworzyć na terenie Warszawy strefę dla osób z rozpoznanymi skłonnościami empatycznymi.

Do starcia doszło na Krakowskim Przedmieściu, gdzie spotkały się czoła pochodów zwolenników i przeciwników kontrowersyjnego projektu.

– W domu niech sobie robią co chcą, ale czy muszą wychodzić na ulicę i stawiać się w sytuacji bliźnich? – pyta 25-letni Tomek, jeden z organizatorów marszu pod hasłem "Bierność, znieczulica, normalna ulica". – Nasze dzieci mogą zarazić się odczuciami innych i zacząć kierować się emocjami, a nie rozsądkiem.

– Uważam, że w Polsce jest miejsce dla wszystkich niemal mniejszości emocjonalnych – twierdzi z kolei Patrycja, popierająca projekt władz miasta. – Granica zaczyna się na tych egoistach po drugiej stronie ulicy, nie rozumiem jak można być wypranym z uczuć samolubem.

Koncepcja naczelnego architekta Warszawy – zainspirowana filmem „The Square” Rubena Östlunda – zakłada, że na jednym z placów w centrum miasta pojawi się kwadrat o powierzchni 9 metrów kwadratowych. Oznaczony będzie tablicą informacyjną z napisem "TEN KWADRAT JEST AZYLEM ZAUFANIA I TROSKI. W JEGO OBRĘBIE, WSZYSCY MAMY RÓWNE PRAWA I OBOWIĄZKI".

– Nikogo nie chcemy zmuszać do wejścia na jego teren, poza kwadratem na terenie całej Warszawy nadal będzie można zachować obojętność, swobodnie odwracać wzrok od potrzebujących, nie reagować, ale i nie oczekiwać wsparcia i ludzkich odruchów – podało biuro prasowe stołecznego ratusza.

Tłumaczenie władz nie przekonało jednak demonstrantów. Zarzewiem bójki była prośba jednego z przechodniów o pożyczenie telefonu. Jego własny mu się rozładował, a musiał pilnie zadzwonić do żony z pytaniem, czy kupić coś na obiad po drodze z pracy.

– Ze strony zwolenników poleciały w jego kierunku iPhone'y i powerbanki, przeciwnicy odpowiedzieli zaś oskarżeniami o szerzenie patologii, jaką jest kreowanie jednostki zależnej od łaski bądź niełaski społeczeństwa – twierdzą świadkowie. – Zaczęła się regularna bijatyka z użyciem ostrych argumentów z "The Square".

Eskalacji przemocy zapobiegła sprawna interwencja policji – dowiaduje się ASZdziennik.

Mundurowi zamienili demonstrantów stronami i kazali im patrzeć na problem empatycznej strefy z innej perspektywy.
To jest ASZdziennik dla Gutek Film.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...