Dramat w Tatrach. Turyści obejrzeli "Azja Express" i żądają podstawienia bryczki ze słoniem

Fot. Marek Podmokły / Agencja Gazeta / tvnplayer.pl
Ponad 100-osobowa grupa turystów chętnych na "słoniki" ustawiła się na trasie do Morskiego Oka – podaje "Tygodnik Podhalański". To efekt pierwszego odcinka reality show "Azja Express 2". Polacy pozazdościli celebrytom egzotycznych uciech i zażądali od fiakrów podstawienia bryczek zaprzęgniętych w słonie indyjskie.

– Że my to niby jacyś gorsi?! – wygraża pięścią czekający w kolejce 50-letni Roman z Bydgoszczy, który jako pierwszy ze swojego turnusu planował zdobycie Morskiego Oka bez użycia konia. – Moja Hela się stresuje, a dzieci zapłakane, bo już wczoraj obiecałem wszystkim huśtanie na uchu i bicze wodne z trąby - rozpacza.

Wszystko zaczęło się w środowy wieczór. Telewizja TVN wyemitowała pierwszy odcinek drugiego sesonu popularnego reality show "Azja Express". Jednym z zadań w programie była przejażdżka na grzbiecie tresowanego słonia.

Błyskotliwy pomysł wykorzystania dla miłej rozrywki widzów i ku uciesze celebrytów zwierząt tresowanych w niewyobrażalnych i krwawych męczarniach od razu wpadł w oko "klapkowiczów", którzy zamykają letni sezon turystyczny w Tatrach.

– Już wczoraj wieczorem hasło "morskie oko słonie cena" była najczęściej wyszukiwaną frazą w Google przez turystów w Małopolsce – tłumaczy "Tygodnikowi Podhalańskiemu" jeden z fiakrów. – Pytaliśmy w krakowskim ZOO, ale negocjacje skończyły się fiaskiem, chcieli nam dać tylko meleksy.

Fiakrzy proponowali turystom kursy bryczkami zaprzęgniętymi w stada świstaków tatrzańskich, kozic lub saren, ale "klapkowicze" powołali się na klauzulę "płacę-wymagam". Na trasie do Morskiego Oka trwa impas.

To nie jedyne trudności, jakie w związku z "Azją Express" napotkały branżę turystyczną w Tatrach. Jak nieoficjalnie dowiaduje się ASZdziennik, przy regulowaniu rachunków za hotele pierwsi turyści zaczynają powoływać się na klauzulę "no money, please mister, we are famous in Żoliborz".

To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.

Autora znajdziesz na Twitterze: @lukaszjadas

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...