Rozpoczęcie roku przesunięte o tydzień. Lekarze nie zdążyli wypisać lewych zwolnień z WF-u

Fot. 123rf.com
Ponad 500 mln zł dotacji z budżetu państwa jeszcze dziś zasili konta wojewódzkich oddziałów NFZ – podało Ministerstwo Zdrowia w komunikacie. Pieniądze trafią na przyjęcie do pracy dodatkowych lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej, którzy pomogą w wypisywaniu lewych zwolnień z zajęć wychowania fizycznego dla uczniów szkół podstawowych, gimnazjów i liceów.

Średni czas siedzenia w kolejkach na przyjęcie do lekarzy wynosi dziś 24 snapy, pół paczki Crunchipsów paprykowych i dwa odcinki "Riverdale".

– Najbliższe wolne terminy przyjęć w przychodniach mamy dopiero na środę - twierdzi Agnieszka Bielska, rzeczniczka dolnośląskiego NFZ. - Lekarzom z Wrocławia i Jeleniej Góry kończą się pomysły na choroby przewlekłe i wady wrodzone, które mogłyby uchronić uczniów przed czterema godzinami ruchu tygodniowo, dlatego mocno liczymy na kreatywność nowych specjalistów.

Na szczęście dzięki szybkiej reakcji rządu rozpoczęcie roku szkolnego powinno przesunąć się nie dalej niż o tydzień. Na swoje usprawiedliwienia czeka jeszcze blisko 2,5 mln dzieci i młodzieży w całym kraju.

– Liczyłam na uraz ścięgna Achillesa, ale długa rekonwalescencja po otwartym złamaniu też jest OK – twierdzi 15-letnia Ewa z Warszawy, którą lekarze uratowali od truchtu, przeplatanki i nożyc pionowych w leżeniu na brzuchu. – To prawda, że współczesna medycyna potrafi czynić cuda.

Jak ustalił ASZdziennik, na podobną dotację z budżetu państwa będą mogli wkrótce liczyć nauczyciele WF-u.

Wielu z nich kreatywność w zachęceniu dzieci i młodzieży do ćwiczeń skończyła się już na "macie piłkę i grajcie".

To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.

Autora znajdziesz na Twitterze: @lukaszjadas

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...