PILNE: "Despacito" nie żyje. Przyszła Taylor Swift i uwolniła świat spod jego jarzma

Fot. instagram.com/taylorswift
Jest nadzieja dla uciemiężonego ludu jednej z planet w Układzie Słonecznym. Ponad 7 mld istot całkowicie oniemiało po spektakularnej interwencji 27-latki z Pensylwanii. Znana superbohaterka jednym singlem wyzwoliła kontynenty, kraje, osie czasu na Facebooku i ludzkie sumienia z dyktatury "Despacito".

– Nikt już przez okrutne hordy Luisa Fonsiego terroryzwany nie będzie – poinformował rzecznik Taylor Swift w komunikacie. – Pod opiekuńczą wysoką rotacją "Look What You Made Me Do" znajdzie się miejsce dla każdego, kto w ciągu całego lata nie zaznał ani chwili wolności od "Despacito" i skazany był na łaskę i niełaskę jego pomagierów spod tarczy Daddy'ego Yankee.
Jak ustalił ASZdziennik, Taylor Swift pierwszą groźbę pod adresem krwiopojczego letniego przeboju zamieściła już kilka dni temu na Instagramie, lecz okładka jej nowego albumu nie odstraszyła prześladowców. Pomogła dopiero bezpośrednia intewencja dzielnej wojowniczki na YouTubie i iTunes.

– Zamikły słowa "quiero respirar tu cuello despacito" i ustały spory o autotune na "Szprycerze" Taco Hemingwaya – mówią świadkowie, którzy obserwowali interwencję Swift z terenu Polski. – Po Małopolsce rozszedł się jęk Lany del Rey, która zaczęła odliczać swoje dni na liście bestsellerów Empiku.

Moce superbohaterki rozwijały się przez długie lata. Legenda głosi, że jako dziecko Swift wpadła do składanki największych przebojów country "Best of Nashville 1980 - 1995", a swoje zdolności doskonaliła w zapomnianej, mitycznej krainie MySpace.

– W ostatniej chwili próbował przeszkodzić jej jakiś gość tekstem o Beyonce, ale na szczęście wszystko skończyło się dobrze – twierdzą świadkowie. – Swift wymiotła ostatnie udostępnienia "Despacito" z Facebooka i wysłała tam, gdzie leży dziś "Macarena", Vengaboys i "Smooth" Carlosa Santany.

I tylko złośliwi jeszcze pytają, gdzie w tym czasie była nowa płyta Queens of The Stone Age.


To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.

Autora znajdziesz na Twitterze: @lukaszjadas

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...