Kochankowie w szpitalu. Zapomnieli, że przestawili meble i namiętnie rzucili się tam, gdzie była sofa

Fot. 123rf.com
Zwichnięcia stawów biodrowych, złamania kończyn dolnych i ogólne potłuczenia. To tylko niektóre obrażenia, z jakimi do szpitala na Szaserów w Warszawie trafiła para kochanków z Pragi Południe. Bartosz M. i Alicja P. w chwili romantycznego uniesienia zapomnieli, że odświeżyli sobie salon.

Po kolacji przy świecach namiętnie rzucili się tam, gdzie do wczoraj stała sofa – dowiaduje się ASZdziennik.

– Gdyby nie nowy katalog Ikei, ten wieczór wyglądałby inaczej – ocenia dr Marzena Stasiak z poradni urazowo-ortopedycznej. – Spełnienie marzeń o przytulnym pokoju dziennym i zastąpienie sofy szezlongiem nieomal doprowadziło do tragedii.

Wszystko zaczęło się tydzień temu, gdy zakochani zdecydowali, że chcą zmienić coś w swoim salonie. Poprzestawiali meble i to ich zgubiło.

– Poszkodowani pozbyli się starego zestawu wypoczynkowego i wpuścili do pokoju więcej światła – wynika z przeprowadzonej w szpitalu obdukcji. – Miejsce ponurej meblościanki zajęła trzyszufladowa komoda, a salon nagle stał się bardziej przestronny.

Do wczoraj nic nie zapowiadało nieszczęścia. Gdy jednak po romantycznej kolacji przy lampce wina ich oczy spotkały się ze sobą, w jednej chwili zapomnieli o wycieczce do Marek, a do głosu doszły instynkty wypracowane przez rok wspólnego mieszkania.

– Ciszę nocna na osiedlu przerwał nagle głośny huk i zaniepokojeni sąsiedzi postanowili wezwać policję – tłumaczy wezwany na miejsce sanitariusz. – Można mówić o szczęściu w nieszczęściu, że w ostatniej chwili zdecydowali się na znany z "Gry o Tron" puszysty dywanik, który nieco zamortyzował bolesny upadek na podłogę – ocenia lekarz.

Para pacjentów po opatrzeniu i oględzinach opuściła szpital i twierdzi, że czuje się dobrze. Zgodnie z zaleceniami lekarzy, Bartosz i Alicja będą rzucać się już tylko na swój nowy materac.

To jest ASZdziennik dla IKEA.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...