Kłopoty na planie "Punishera". Netflixowi zabrakło statystów do roli brutalnie mordowanych złoczyńców

Netflix
Jak donoszą nasze źródła, premiera nowego komiksowego serialu Netflixa jest zagrożona.

– Stanęliśmy w obliczu niedoboru dobrze zbudowanych mężczyzn o aparycji zbira – oznajmił jeden z producentów Jeph Loeb. - Mamy jeszcze na zbyciu paru łysych grubasów, ale pozostałe zasoby są na wyczerpaniu.

Ta deklaracja stawia serial pod znakiem zapytania. Wiadomo bowiem, że w samym tylko ósmym odcinku Frank Castle zastrzeli, zadźga i/lub zabije gołymi rękami co najmniej dwanaście stert przeciwników.

– Nie chcemy używać statystów, którzy już wcześniej raz umarli. Te nerdy, znaczy się fani, tylko czekają, żeby wytknąć nam jakąś nieścisłość – powiedział Loeb.

Producent zaapelował do wszystkich mężczyzn w wieku 25-35 lat o wyglądzie rosyjskiego, irlandzkiego, czy jakiejkolwiek innej narodowości, gangstera o kontakt.

– Czym wypełnimy serial, jeśli nie absurdalnymi ilościami obrazowej, atrakcyjnej wizualnie przemocy? Dialogami? – dopytywał.

To jest ASZdziennik. Wszelkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...