NIE PRZEGAP SZCZECIN ODDAŁ CEJROWSKIEGO NIEMCOM.

Pokaz chamstwa przy rozmowie na lunchu. 30-latek zdradził kolegom zakończenie nowego katalogu IKEI

Fot. 123rf.com / Ikea.com
Uważaj, do kogo dosiadasz się w barze mlecznym. To lekcja, jaką na długo zapamiętają koledzy 30-letniego Patryka M., pracownika jednej z korporacji we Wrocławiu. Mężczyzna chcąc udowodnić że z popkulturą jest na bieżąco w bezceremonialny sposób zdradził swoim towarzyszom zakończenie najnowszego katalogu IKEI – dowiaduje się ASZdziennik.

Patryk M. ujawnił, że w jednej z kluczowych scen na strony katalogu powraca torba FRAKTA, choć doskonale wiedział, że większość znajomych jest dopiero na rozdziale "Pokój Dzienny", a inni nie zdążyli nawet wyjąć ze skrzynek pocztowych swojego egzemplarza.

– Zwykły kawał drania, choć wypadałoby użyć mocniejszych słów – ocenia jedna z kobiet, której 30-latek popsuł przyjemność oczekiwania na doroczny wieczorny relaks przy katalogu. – Całkowicie odechciało mi się oglądać, a tak lubiłam perypetie tej narożnej pięcioosobowej sofy z szezlongiem – skarży się w rozmowie z ASZdziennikiem.

Przypomnijmy, że na powrót lubianej niebieskiej bohaterki czekały miliony czytelników w całej Polsce. Twórcy katalogu wypytywani przez dziennikarzy i fanów na Twitterze nie pisnęli przed premierą ani słowem, a każdy kto pracował nad ofertą, musiał podpisać restrykcyjną klauzulę poufności.

Za sprawą 30-latka ich wysiłki spaliły jednak na panewce.

– Oczywiście, że po cichu na to liczyłem, od tygodnia unikałem znajomych dekoratorów i strony IKEI na Facebooku – przyznaje ofiara gadatliwego mężczyzny. – Rano ktoś ze znajomych wrzucił co prawda wpis o wątku baterii z odpływem i zaskakującej zasłonie prysznicowej za 39,99 zł, ale tego akurat mógł domyślić się każdy, kto uważnie śledził katalogi z lat 2012-2015.

– W tramwaju zdążyłem doczytać do plisowanych rolet i jak dotąd nic nie zapowiadało takiego zakończenia – podkreśla kolejny rozczarowany uczestnik feralnego lunchu. – Sam już nie wiem, czy cieszyć się z jej powrotu, czy złościć z zepsutej niespodzianki.

O wybryku 30-latka z Wrocławia wie już polski oddział IKEI. Rzecznik firmy potwierdził, że jeszcze dziś na Facebooku zamieszczony będzie apel o poszanowanie dla czytelników, którzy nie zdążyli przejrzeć katalogu do końca. Planuje też zmianę sposobu dystrybucji katalogu.

By zapobiec podobnym sytuacjom w przyszłości, od 2018 roku IKEA będzie wysyłać po kilka stron katalogu każdego dnia, by każdy z odbiorców miał w lekturze równe szanse. Do ostatniej przesyłki dołączona będzie tubka kleju do samodzielnego montażu całego katalogu.

To jest ASZdziennik. Wszelkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.

Autora znajdziesz na Twitterze: @lukaszjadas

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...