Fatalny długi weekend pracownika korpo. Znajomi wrzucają super zdjęcia z pracy, a on musi siedzieć na urlopie

Fot. 123rf.com
Maciek Ł., pracownik dużej warszawskiej korporacji, myślał, że wyjazd na długi weekend w Bieszczady dobrze mu zrobi. Nie wiedział, jak bardzo się mylił.

– No niee, dziś na lunch jest "dewolaj" z zielonym sosem. Mój ulubiony... – mówi łamiącym się głosem, scrollując na telefonie walla Kasi z działu sprzedaży.

28-latek ucieszył się, kiedy dostał wolne w długi weekend. Teraz jednak przyznaje, że bardzo brakuje mu pracy i chciałby już wrócić.

– Tutaj albo jest upał albo wieje, a w naszym openspejsie mam takie idealne miejsce z powiewem klimy, ale nie za mocnym – wspomina z rozrzewnieniem.

Maciek tęskni też za szybkim internetem, tym że "zawsze jest gdzie naładować telefon", ale przede wszystkim za znajomymi. Mężczyzna zrezygnował z pieszej wycieczki malowniczą Połoniną Wetlińską na rzecz oglądania ich zdjęć z pracy i wyłapywania informacji ze statusów na FB.

– Ooo, Michał miał dziś prezentację o strategii na czwarty kwartał! Michał ma super prezentacje, takie mega proste. Times new roman na białym tle, parę wykresów, ale zawsze dorzuca kilka takich memów, że wszyscy leżą ze śmiechu – ekscytuje się Maciek, zanim przypomina sobie, że go tam nie ma.

Maciek wysłał szefowi już 6 smsów, że chętnie wróci wcześniej i popracuje w święto, ale na razie nie otrzymał odpowiedzi.

– To dobry znak – cieszy się. – W pracy mnie też zlewa.

To jest ASZdziennik. Wszelkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.

Autor: Mariusz Ciechoński.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...