MSW podliczyło Woodstock. "Przyszło kilku zagubionych spacerowiczów, szukali jakiegoś przystanku"

Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta / Kręcioła TV
Z dużej chmury, mały deszcz. Wydarzenie reklamowane jako największy festiwal w Europie okazało się wydarzeniem na miarę Marszu Tuzina Klubów Gazety Polskiej.

– Przyszło kilku zagubionych spacerowiczów, którzy szukali przystanku autobusu nocnego. Oceniamy tę grupę na 6-8 osób – poinformował Mariusz Błaszczak na konferencji prasowej pytany o liczebność tegorocznego Przystanku Woodstock.

– Pogoda była ładna, nic dziwnego, że na ulicach było więcej osób niż zwykle, ale nadal było to dużo mniej niż 12-osobowy tłum na ostatnim Marszu Miliona Klubów Gazety Polskiej – doprecyzował.

Pytany, o pozostałe kilkaset tysięcy osób widocznych obok spacerowiczów na zdjęciach, szef MSW nie potrafił dać jasnej odpowiedzi.

– Jeszcze to ustalamy, ale te 300 tys. osób to prawdopodobnie po prostu wszyscy mieszkańcy 20-tysięcznego Kostrzyna – spekulował.

– Podczas pielgrzymki.

To jest ASZdziennik. Wszelkie cytaty i wydarzenia są jeszcze zmyślone.(r)
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...