PILNE MAMY DZIŚ JESZCZE DUŻO SUPER RZECZY. KLIKNIJ I ZOBACZ.

Wpadka "Gazety Polskiej". Bojówki w hidżabach na Woodstocku to tylko nastolatki wracające z prysznica

Fot. Grzegorz Skowronek / Agencja Gazeta / Gazeta Polska / Pixabay
Bez przełomu w trwającym od 23 lat śledztwie reporterów "Gazety Polskiej". Dzielnica szariacka, jaka zdaniem dziennikarzy tygodnika miała powstać na terenie Przystanku Woodstock, to tylko 400-osobowy tłum nastolatek. Dziewczyny wracały ze strefy sanitarnej do swoich namiotów i nie były zainteresowane islamizacją kolegów z campingu.

Domniemane hidżaby okazały się jedynie ręcznikami, które uczestniczki festiwalu przewiązały sobie na głowie po umyciu włosów, a wersety koraniczne rozchodzące się echem po terenie imprezy to jedynie popularny okrzyk "zaraz będzie ciemno", a nie wezwanie do dżihadu.

– Wystarczy pochylić głowę trochę do przodu – tłumaczy przyczyny nieporozumienia jedna z festiwalowiczek, której udało się wytrwać w dwukilometrowej kolejce pod prysznic. – Nad czołem skręcamy dwa końce, które następnie przekładamy do tyłu, a koniuszki wkładamy pod spód - dodaje prezentując gotowy turban, który zmylił tropy dziennikarzy śledczych "Gazety Polskiej".

– Fundamentalne wymogi mojej higieny osobistej w takim upale domagają się prysznica co najmniej pięć razy dziennie - przyznaje kolejna z festiwalowiczek. – Tylko nie piszcie że tu jestem, bo mama myśli że nocuję u znajomej na wsi - mówi 16-letnia Dagmara Krawczyńska z Łodzi, zamieszkała przy ul. Moliera 2/35.

Wpadka z hidżabami to nie jedyna nieścisłość, jaka pojawiła się w dziennikarskim śledztwie tygodnika.

Muzułmańskie patrole, które miały pilnować przestrzegania szariatu na terenie imprezy, okazały się tym jedynie grupą wolontariuszy z Pokojowego Patrolu, a tajemnicze słowa w obcym języku słyszane nad ranem to tylko soundcheck zespołu Wilki i fragment ich przeboju "Eli Lama Sabahtani".

W "Gazecie Polskiej" trwa tymczasem ustalanie, jak można było pomylić hidżab z turbanem.

Nieoficjalnie wiadomo, że redakcja rozważa wysłanie anonimowego przedstawiciela na szkolenie do woodstockowej Wioski Wielu Kultur, której zadaniem jest edukacja polskiego społeczeństwa i rozwiewanie wątpliwości co do uchodźców i kryzysu azylowego w Europie.

To jest ASZdziennik. Wszelkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.

Autor: Łukasz Jadaś /@lukaszjadas
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...