10 gier towarzyskich, które umilą każdy festiwal

123rf.com
Przyjechałeś tu tylko dla jednego zespołu, który grał już wczoraj? Utknąłeś pod parasolem sponsora czekając aż przestanie padać? Kolejka pod prysznic groźnie się wydłuża? Zapomniałeś jak się gra w makao?

Bez obaw.

Oto siedem emocjonujących gier towarzyskich, które umilą każdy wyjazd na Open'era, OFF-a, Audioriver lub Przystanek Woodstock.

1. "Gdzie Jesteście"?

Gra terenowa.

W przerwie między koncertami a jedzeniem niespodziewanie rozdziela się grupa znajomych. Sygnał do rozpoczęcia zabawy daje gracz, który jako pierwszy zorientował się, że na początku było ich trochę więcej. Rozgrywkę utrudniają rozładowane smartfony i brak zasięgu. Wygrywa zagubiona osoba, która jako pierwsza znajdzie sobie nową ekipę.

2. "W Tym Jest w Miarę Spoko"

Gra psychologiczna.

Gracze na minutę przed rozpoczęciem koncertu headlinera ustawiają się w kolejce do szeregu przenośnych toalet i czekają, aż jedna z nich wreszcie się zwolni. Nikt nie wygrywa.

3. "Chyba Jestem Tu Najstarszy"

Gra dla osób powyżej 28 roku życia.

Po całym terenie festiwalu rozbiega się 60 tysięcy nastolatków i jedna mniej dołężna osoba zwana na potrzeby gry "starcem". "Starzec" musi znaleźć i delikatnie dotknąć ramienia osoby urodzonej przed 1990 rokiem. Dotknięta osoba staje się "starcem" i zabawa zaczyna się od nowa. Poklepywanie muzyków zaproszonych na festiwal jako gwiazdy tylko ze względu na swoją artystyczną przeszłość nie liczy się.

4. "Przejdzie Bokiem"

Gra w oszukiwanie samego siebie.

Wygrywa ten, komu namiot nie odpłynie w nieznane wraz z głównym nurtem nowo powstałego potoku.

5. "X czy Y"

Decyzyjna gra losowa.

Teren zabawy przygotowują organizatorzy festiwalu. Na kilka tygodni przed imprezą planują koncerty dwóch twoich ulubionych zespołów w tym samym czasie na scenach, które dzieli 20 minut szybkiego marszu. Gracze muszą zdecydować który koncert wybrać. Przegrywa ten, który łudząc się, że zdąży dobiec z jednego na drugi, zgubi po drodze całą przyjemność z koncertów.

6. "Naprawdę Jestem u Koleżanki pod Bydgoszczą, Mamo"

Gra survivalowa.

Wygrywa nastolatka, która będzie pamiętać o zdjęciu opaski festiwalowej przed powrotem do domu.

7. "Nie Przeszkadza Mi, Że Nie Przeszkadzam Ci w Zabawie"

Gra dla cierpliwych.

Gracz ustawia się w tłumie oczekującym na koncert pod sceną. Z godnością musi wytrzymać łokcie roztańczonej młodzieży uderzające miarowo w żebra oraz muskające w twarz fale rozpuszczonych włosów dziewcząt. Wygrywa ten, kto dotrwa w tym samym miejscu do bisów.

8. "Nie Mam Już Nic Suchego"

Gra plenerowa.

Optymistycznie nastawieni do życia festiwalowicze wychodzą na koncert bez kaloszy i płaszcza przeciwdeszczowego. Wygrywa ten, kto jako pierwszy pogodzi się z losem i chlupiącymi trampkami.

9. "Tu Będzie Dobrze"

Gra na spostrzegawczość.

Grę zaczyna osoba wybierająca miejsce na polu namiotowym. W czasie zabawy trwającej do końca festiwalu grupa zbiera zastrzeżenia co do lokalizacji, m.in. głośnych sąsiadów, nasłonecznienie i utrudniające wygodny sen wyboiste podłoże. Wygrywa festiwalowicz, który zauważy i wytknie najwięcej niedogodności.

Gra doskonale sprawdza się także przy wyborze miejsca, z którego grupa będzie wspólnie oglądać koncert: wygrywa ten, kto między rozmowami sąsiadów zdoła usłyszeć muzykę i odniesie najmniejsze obrażenia od kaloszy crowdsurfujących nastolatków.

10. "Jak Oni Wyglądają?"

Gra umysłowa.

Do zabawy potrzebna będzie duża wyobraźnia oraz wzrost nie wyższy niż 1,6 metra. Gracz staje w dowolnym dogodnym dla siebie miejscu. Po chwili na skrawek wolnego terenu przed nim wchodzi rosły mężczyzna o wzroście równym lub bliskim 2 metrom. Zadaniem gracza jest wyobrażenie sobie i opisanie kolegom scenicznej prezencji artysty, którego koncert słyszał, ale ani przez chwilę go nie widział.

Zabawę mogą ułatwić okoliczni festiwalowicze ze smartfonami o dużej przekątnej ekranu, na których gracz może śledzić przebieg koncertu.


Autor: Łukasz Jadaś /@lukaszjadas

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...