WYDARZENIA MAREK JAKUBIAK WNIESIE LODÓWKĘ NA 4. PIĘTRO. DOŁĄCZ DO WYDARZENIA I DOPINGUJ!

Nielegalne wyścigi nocne w Berlinie bez zwycięzcy. Wszyscy jechali z przepisową prędkością 50 km/h

Fot. ExpectBest / Pexels.com
Najmocniejsze samochody na rynku, piękne hostessy i ryk silników na drugim biegu to najmocniejsze obrazki z nielegalnych wyścigów, które zeszłej nocy zaskoczyły policję i mieszkańców Berlina w spektaklu, o którym będzie się mówić latami.

- Pierwszy w historii nielegalny nocny wyścig ulicami Berlina zakończył się bez rozstrzygnięcia, ponieważ wszyscy zawodnicy poruszali się z przepisową prędkością 50 km/h - informuje nieoficjalny fanpage UndergroundMotorsport.de.

Nie oznacza to, że emocji nie brakowało. Kibice mówią o brawurowych manewrach ecodrivingu, zapierających dech w piersiach pojedynkach maska w maskę w strefach z ograniczeniem do 30 km/h i mistrzowskich ustąpieniach pierwszeństwa rowerzystom.

W sieci pojawił się nawet filmik, na którym widać, jak lider wyścigu idealnie przewidział, że zaraz pojawi się czerwone światło i zawczasu zaczął przed skrzyżowaniem hamować silnikiem. W samych Niemczech ten klip ma 600 tys. wyświetleń, a tysiące osób podpisały się przed petycją, żeby kierowca wystąpił w najnowszych "Szybkich i wściekłych".

Niestety to święto słynnej niemieckiej brawury zakończyło się niemiłym zgrzytem, ponieważ wszyscy zawodnicy wpadli na ostatnie ćwierć mili z jednakową prędkością 50 km/h i jednocześnie przekroczyli metę.

Dlatego o zwycięstwie w następnym rajdzie na złamanie karku będzie decydować jak najniższe spalanie.

To jest ASZdziennik dla TransferGo, najlepszego serwisu do zagranicznych przelewów online.

UWAGA: Z hasłem ASZDZIENNIK transakcja jest ZA DARMO.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

  • ZOBACZ TAKŻE:
  • Moto
Trwa ładowanie komentarzy...