NIE PRZEGAP MON ZWIĘKSZA BEZPIECZEŃSTWO POLSKI. CAŁY KRAJ BĘDZIE POKROPIONY WODĄ ŚWIĘCONĄ Z POWIETRZA.

Zmiany w prawie pracy. Związki zawodowe żądają przerw na jeden odcinek serialu dziennie

123rf.com
Walka z wyzyskiem pracowników wreszcie zyska solidne podstawy prawne. Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych zaapelowało do rządu o zagwarantowanie prawa do płatnej przerwy na serial w godzinach pracy – dowiaduje się ASZdziennik. Zdaniem OPZZ godziwa stawka to co najmniej jeden odcinek dziennie.

– Walka z szarą strefą i Netfliksem minimalizowanym w panice na pasek zadań jest możliwa, ale trzeba w końcu przerwać milczenie – twierdzi Przemysław Cichosz, jeden z inicjatorów projektu. – Polscy pracownicy żyją w ciągłym stresie, że ktoś zajrzy im przez ramię i zamiast raportu ze sprzedaży zobaczy kadry z odcinka "Fargo", który już dawno powinien być obejrzany.

Propozycja OPZZ zakłada, że każdy Polak miałby prawo do jednego 50-minutowego lub dwóch 25-minutowych odcinków serialu w godzinach pracy, nie licząc czołówek. Dziś czas poświęcony na oglądanie seriali w w szarej strefie szacuje się na ok. 60 minut, lecz znaczną część z nich zajmuje ukrywanie okna serwisu CDA.pl pod arkuszem Excela lub słuchanie jedynie dialogów, co pozbawia pracownika należnych mu wrażeń estetycznych.

Podczas Rady Dialogu Społecznego projekt zyskał już poparcie pracowników dużych korporacji, małych i średnich przedsiębiorstw oraz budżetówki.

– Proszę nie tyle w swoim imieniu, ile w imieniu mojej rodziny – rozpaczliwie apeluje w rozmowie z ASZdziennkiem Anna M. z działu kadr w jednym ze stołecznych urzędów. –
Zaczęłam przynosić odcinki "Opowieści podręcznej" z domu do pracy na smartfonie i przed kolegami udaję, że to tylko chwilowe, bo akurat nawarstwiły się premiery.

Propozycję poparli nawet ci pracownicy, których ekrany monitorów są dobrze schowane przed wzrokiem przełożonych i mogą pozwolić sobie na tryb pełnoekranowy.

– Pracuję na dwóch monitorach i nie mogę odsunąć się z krzesłem na komfortową odległość, a przy odcinkach trwających blisko godzinę słuchawki zaczynają uwierać w uszach – skarży się z kolei Jacek D., zajmujący dogodną pozycję specjalista ds. obsługi klienta w jednej z korporacji. – Co więcej, przez służbowe telefony i maile często tracę wątek i muszę zaczynać odcinek od nowa.

Projekt błyskawicznie przeszedł pierwszy etap konsultacji i jest gotowy do dalszych prac. Jak nieoficjalnie dowiaduje się ASZdziennik, wszyscy chcą zdążyć przed nową "Grą o Tron", a nieprzekraczalny deadline to premiera drugiego sezonu "Stranger Things".

To jest ASZdziennik. Wszelkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.

Autorzy: Rafał Madajczak / @ojciecredaktor, Łukasz Jadaś /@lukaszjadas
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...