WYDARZENIA MAREK JAKUBIAK WNIESIE LODÓWKĘ NA 4. PIĘTRO. DOŁĄCZ DO WYDARZENIA I DOPINGUJ!

Niebo przestało istnieć. Świadkowie: Tuż przed apokalipsą ktoś zaczął nucić "Black Hole Sun"

Fot. Soundgarden Vevo
Wypadek czy świadome działanie? Tego się już nigdy nie dowiemy.

– Kosmiczny, zasysający wszystko wir, krzyki niewinnych w chmurze z piór anielskich, a potem wielka pustka – to ostatnie, co pamiętają lokatorzy Niebios, po tym, jak ktoś z nowo przybyłych zaczął śpiewać "Black Hole Sun"

I rozpętało się piekło.

Jak dowiaduje się ASZdziennik, początkowo nic nie zapowiadało apokalipsy.

– Tu i tam dało się słyszeć "Say Hello 2 Heaven" czy "You Know My Name", ale sprawy toczyły się w miarę normalnie – słyszymy na wydziale teologicznym watykańskiego uniwersytetu Gregorianum.

Potem jednak pojawiły się pierwsze takty "Fell on Black Days" i "New Damage", które na jednym oddechu przeszło w "Shadow on the Sun", aż przyszedł czas na ostatni utwór przed Końcem.

Jak się dowiadujemy, służby ratownicze robiły co mogły, ale dekompozycja Niebios prawdopodobnie nie była jednoosobowym dziełem.

– Mówi się, że w chórkach dało się słyszeć głosy znane z "Rain When I Die" i "Jesus Doesn't Me For a Sunbeam" – twierdzi nasz informator.
To jest ASZdziennik pisany przez fana Chrisa Cornella (1964-2017). Bardzo bym chciał, ale niektóre rzeczy nie zostały tu zmyślone:(

Autor: Rafał Madajczak / @ojciecredaktor

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...