Najtragiczniejszy śmigus-dyngus od lat. Tysiące Polaków z ciężkimi odmrożeniami po oblaniu wodą

Fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Gazeta
Na nic zdały się ostrzeżenia ratowników i służb. Śmigus Dyngus ponownie zbiera fatalne żniwo w naszym kraju.

– Tysiące Polaków w całym kraju doznało ciężkich odmrożeń po próbach oblania się wodą na świeżym powietrzu, a z każdą godziną przybywają następni – alarmuje Centrum Zarządzania Kryzysowego przy MSW.

W Ciechanowie ledwo z życiem uszła czteroosobowa rodzina po tym, jak 5-latka wyciągnęła z kieszeni jajko psikawkę i skierowała lodowaty strumień na swoich rodziców.

W Toruniu autobus wjechał w strumień z odkręconego hydrantu. 47 osób uratowała tylko niewielka odległość od miejskiego szpitala.

W Gdańsku z miejskiej katedry ewakuowano 400 osób po tym, jak ksiądz użył kropidła.

– Lekkomyślność, przecenianie własnych możliwości, nieodpowiednia odzież i brak szacunku do natury – to najczęstsze przyczyny wypadków podawane przez ratowników medycznych. – Rekordzista wyszedł we Wrocławiu na dwór tylko w trzech warstwach odzieży. To proszenie się o nieszczęście – ujawnia lekarz, który w poniedziałek już kilkakrotnie wyjeżdżał w karetce do potrzebujących.

W tym zimnym morzu nieszczęścia widnieje jednak wyspa, której odmrożenia niestraszne.

Jak dowiaduje się ASZdziennik, żadna karetka jak dotąd, nie wyjechała do modnej młodzieży. Która jak każdego dnia roku bez większych przeszkód eksponuje dziś gołe kostki.

To jest ASZdziennik, ale to nie zdziwilibyśmy się, gdyby to była prawda

Autor: Rafał Madajczak / @ojciecredaktor
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...