PILNE MAMY DZIŚ JESZCZE DUŻO SUPER RZECZY. KLIKNIJ I ZOBACZ.

Wpadka 25-latka. Zgodził się iść na "Piękną i Bestię", myśli, że jego dziewczynie chodzi o "Logana"

123rf.com / Disney.pl
Fatalne skutki nieporozumienia pary zakochanych na warszawskim Mokotowie. Podczas ustalania planów na weekend 25-letni Kamil P. zgodził się pójść w najbliższy piątek na premierę romantycznego musicalu "Piękna i Bestia", bo myślał, że to tylko ciekawa metafora dla "Logana" z Hugh Jackmanem i Dafne Keen w rolach głównych.

Choć od obietnicy którą złożył swojej dziewczynie mija już kolejna godzina, to młody mężczyzna nadal nie jest świadomy swojego błędu – dowiaduje się ASZdziennik.

– Nigdy nie podejrzewałabym Agnieszki, że w tak poetycki sposób opisze pokryte rdzą choć wciąż ostre pazury Wolverine'a i tę jego zaoraną zmarszczkami twarz, z której wyczytać można wszystkie trudy zmęczonego życiem superbohatera – mówi Kamil P. - Rzeczywiście, z tą "bestią" trafiła w punkt - podkreśla.

Zdaniem 25-latka, jego wieloletnia partnerka sprawnie dostrzegła kontrast między Loganem a "piękną" Laurą, z pozoru niewinną i uroczą dziewczynką, którą opiekuje się tytułowy bohater.

– Cieszę się, że Agnieszka sama wyszła z tą inicjatywą. Wiem, że nie lubi filmów akcji, więc sam nigdy bym jej tego nawet nie zaproponował – zapewnia Kamil.

– Cieszę się, że Kamil z takim entuzjazmem zareagował na moją propozycję – wyznaje ASZdziennikowi Agnieszka. – Może uda mi się mu pokazać, że kino to nie tylko przemoc, akcja, i krwawa jatka na ekranie, a opowiedziana przez Emmę Watson historia Belli i Bestii jest wciąż tak bardzo aktualna.

Jak dowiaduje się ASZdziennik, to nie koniec skutków potraktowania tytułu musicalu jako metafory dla filmu akcji.

By odwdzięczyć się Agnieszce za spełnianie jego filmowych potrzeb, Kamil kupił przed chwilą bilety na sobotni seans "Pięknej i Bestii".

To jest ASZdziennik. Wszelkie cytaty i wydarzenie zostały zmyślone.

Autor: Łukasz Jadaś / @lukaszjadas
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...