PILNE NIEOCZEKIWANY EFEKT PREMIERY GALAXY S8. NA RYNKU POJAWIŁY SIĘ TYSIĄCE S7 UŻYWANYCH TYLKO DO KOŚCIOŁA.

Tragedia na spotkaniu integracyjnym. Introwertyk w szpitalu po słowach "a teraz powiedz coś o sobie"

Pixabay.com
Do mrożących krew w żyłach scen doszło podczas firmowego wyjazdu integracyjnego w jednym z ośrodków szkoleniowo-wypoczynkowych na Mazowszu - dowiaduje się ASZdziennik. Nieśmiały pracownik warszawskiej korporacji 25-letni Mikołaj S. dotkliwie ucierpiał, gdy podczas spotkania organizacyjnego bez ostrzeżenia został poproszony o powiedzenie kilku słów o sobie przed cała salą wpatrzonych w niego współpracowników. Sparaliżowanego strachem mężczyznę zabrał śmigłowiec.

"A teraz, żebyśmy poznali się trochę lepiej, każdy opowie kilka słów o sobie. Zacznie najmłodszy stażem Mikołaj!" - takie słowa zdaniem świadków miały paść w kierunku 25-latka w piątkowy poranek.

– Chwilę po godzinie 9:30 otrzymaliśmy zgłoszenie, że na terenie jednego z obiektów wypoczynkowych na terenie gminy znaleziono płonącego rumieńcem człowieka, który nagle chciał zapaść się pod ziemię – powiedziała ASZdziennikowi rzecznik Mazowieckiego Szpitala Wojewódzkiego Joanna Konopka.

– Wspólnie z patrolem policji bardzo szybko ustalilśmy, że w okolicy tego miejsca przebywa wycieczka z Warszawy na spotkaniu integracyjnym.

Pracownicy stołecznej korporacji w rozmowach z ASZdziennikiem podkreślają, że nie spodziewali się takiego rozwoju spraw. Gdy jednak chwilę po śniadaniu Monika M. z działu marketingu oraz Paweł Z. z działu HR wspólnie zaprosili ich, by przeszli do sali konferencyjnej i usiedli w kółku, zaczęli nabierać podejrzeń.

– W intranecie pisali, że to będzie tylko pojedynek w paintballa z działem IT, karaoke dla chętnych, i uroczysta wieczorna kolacja z prezesem – mówi zastrzegający anonimowość pracownik firmy. – Słyszałem od znajomych, że na tego typu imprezach dochodzi do niekomfortowych sytuacji, ale myślałem, że tylko mnie tak straszą.

Na miejscu cały czas pracuje policja i prokuratura. Nie są udzielane żadne dodatkowe informacje i śledczy nie ujawniają, kto pytał. ASZdziennik ustalił jednak, że feralne zdanie miało paść z ust 32-letniej Alicji M., szefowej firmowego działu HR.

W sali konferencyjnej w chwili tragedii przebywało pięcioro innych introwertyków, którym udzieliło się zażenowanie, jakiego doznał 25-latek. Będzie im udzielona pomoc psychologiczna.

Jak dowiaduje się ASZdziennik, korporacyjny dział HR próbował wysłać do przebywającego w szpitalu Mikołaja firmową delegację z kwiatami i drobnym upominkiem.

Lekarze poinformowali jednak, że 25-letni introwertyk chce zostać sam.

Na bardzo, bardzo długo.

To jest ASZdziennik. Wszelkie cytaty i wydarzenie zostały zmyślone.

Autor: Łukasz Jadaś / @lukaszjadas

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...