TYLKO U NAS ZOBACZ JAK OGÓREK, ZIEMIEC I PEREIRA ZACHĘCAJĄ DO PŁACENIA ABONAMENTU.

Niesamowity detal na zdjęciach NASA. Internauta twierdzi, że dostrzegł statek kosmiczny

To miały być tylko kolejne zdjęcia skalistych planet, na których mogło rozwinąć się życie, ale polscy internauci dostrzegli coś o wiele bardziej ciekawego. Na fotografiach układu TRAPPIST-1 opublikowanych wczoraj przez amerykańską agencję kosmiczną NASA widać obiekt, który do złudzenia przypomina statek "Hyperion" z popularnej serii gier "Mass Effect" – dowiaduje się ASZdziennik.

Jako pierwszy sensacyjnym odkryciem podzielił się na Facebooku Tomasz K., 24-latek z jednej z podwarszawskich miejscowości.


– Przeglądałem materiały o TRAPPIST-1, i zauważyłem, że z kilkoma pikselami jest coś nie tak - wspomina badacz-amator w rozmowie z ASZdziennikiem. – Kilkudziesięciokrotny zoom i przepuszczenie grafik przez Nashville i X-Pro II na Instagramie potwierdziło moje podejrzenia.

Na zdjęciach, którymi 24-latek podzielił się z internautami z całego świata, widać obiekt, którzy entuzjaści uznali za statek z wyprawy "Mass Effect: Andromeda" przelatujący obok układu TRAPPIST-1. Tomasz udostępnił czytelnikom ASZdziennika specjalną animację, na której – jak utrzymuje – widać pojazd kosmiczny.

Czytelnicy sami mogą ocenić, czy jego podejrzenia rzeczywiście mają jakiekolwiek uzasadnienie.

"Widać tu zbrojownię, ambulatorium, a nawet kajuty dla załogi" - czytamy w jednym z komentarzy w internecie.

Zdaniem odkrywcy, badania NASA wskazujące na możliwość istnienia na planetach wody w stanie ciekłym są ciekawe, ale podkreśla, że nie pozwoli, by podległa amerykańskiemu rządowi agencja mydliła tą wodą Polakom oczy, i odwracała uwagę od oczywistych faktów.

– Wody mamy na Ziemi pod dostatkiem, a od ostatniego "Mass Effecta" mija już piąty rok – żali się, z pełnym nadziei wzrokiem wpatrzonym w każdy detal fotografii NASA.

Nie wszyscy jednak podzielają entuzjazm stęsknionych za kultową serią gier internautów.

– To myślenie życzeniowe - ocenia w rozmowie z ASZdziennikiem dr. Zdzisław Pietraszek, psycholog z ponad 20-letnim doświadczeniem. – Ci ludzie tak bardzo chcą już zagrać w "Andromedę", że projektują swoje emocje na to, co dla przeciętnego obserwatora jest ewidentnie kawałkiem skały, lub przypadkowym pyłem na soczewce teleskopu.

– Niech spokojnie czekają na dzień premiery i nie dają się wciągnąć w paranaukową hochsztaplerkę – podkreśla.

Jednakże zachowanie NASA sugeruje, że agencja może rzeczywiście mieć coś do ukrycia w tej sprawie. ASZdziennik pokazał materiały Tomasza grupie badaczy z głównego zespołu astronomów w Waszyngtonie.

Zdecydowanie odcięli się od sprawy i odmówili komentarza tłumacząc, że przed zajęciem oficjalnego stanowiska chcą najpierw spokojnie skończyć "trójkę".

Materiał powstał we współpracy z Electronic Arts Polska.

To jest ASZdziennik. Wszelkie cytaty i wydarzenie zostały zmyślone.

Autor: Łukasz Jadaś / @lukaszjadas

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...