PILNE ANDRZEJ DUDA POSZEDŁ NA SPACER.

Ciężki dzień 30-latka. Jego życie zaczął komentować Piotr Fronczewski, boi się że trafił do Tormenta

torment.inxile-entertainment.com / 123rf.com
Skarży się na zaniki pamięci, nie jest pewny gdzie jest i jak się tu znalazł, a statystyki jego zdrowia, szybkości, i intelektu są niepokojąco zaniżone. To poranna rzeczywistość Macieja P. z warszawskiego Żoliborza. Wciąż nie wie, gdzie podział się jego optymizm, energia i telefon i nie potrafi ocenić, czy to gra osadzona w przygnębiających i tajemniczych realiach dalekiej przyszłości, czy też prawdziwe życie 30-latka po imprezie w 2017 roku.

"Po raz ostatni czułem się tak w 1999 po "Planescape Torment" albo w 2005 po zdanej maturze" – czytamy w dramatycznym wpisie, który zamieścił na Facebooku.


Wszystko zaczęło się dziś nad ranem, gdy 30-latek z głębokiego snu został wyrwany przez tajemnicze głosy. Maciej utrzymuje, że rozpoznał wśród nich m.in. znajomy tembr Piotra Fronczewskiego.

"Twój umysł budzi się w ciemności w nieznajomym ciele. Odczuwasz bolesny chłód" – usłyszał Maciej, a głos Fronczewskiego dochodził z wnętrza jego głowy, albo z pierwszych minut gry "Torment: Tides of Numenera".
– Jeżeli tak ma wyglądać powrót do świata żywych, to może powinienem jednak zostać w przyjemnie mrocznych i chłodnych korytarzach Labiryntu Porzuconego – mówi ASZdziennikowi chroniąc twarz przed agresywnym słońcem, które od rana rzucało bolesne promyki na jego twarz i ekran jego komputera. - To chyba znaczy, że muszę się jeszcze trochę przekimać, albo załadować wcześniejszego sejwa – niepewnie odpowiada zapytany, co miała znaczyć ta zawiła metafora.

Piotr Fronczewski jednak nie odpuszczał.

"Twój wzrok jest zamglony, przez co nie możesz rozróżnić szczegółów czekających daleko w dole gruntu. Jedno wiesz na pewno: znalazłeś się w poważnych tarapatach" – przemawiał do 30-latka.

Jak ustalił ASZdziennik, zmobilizowany przez Fronczewskiego mężczyzna rozpoczął powolne rozdzieranie otaczającej go zbitej i twardej tkanki rzeczywistości. Pierwsze punkty akcji przeznaczone na wysiłek wykorzystał na sięgnięcie po butelkę wody, co ku swojemu zdziwieniu określił jako "odnalezienie cennego numenera - artefakatu, zapewniającego stałą premię do odporności na ataki fizyczne i mentalne".

– Na szczęście system walki jest turowy, więc mogę dokładnie dokładnie i bez pośpiechu przemyśleć wszystko co robię - wyjaśnia Maciej, lecz wciąż nie jest jednak jasne, czy ma na myśli walkę z przeciwnościami losu i bólem głowy, czy z napotkanymi w grze bandytami.

"Pierwsze uczucie, które cię ogarnia, to odruchowa, bezkształtna panika. Wiesz, że o czymś zapomniałeś - o czymś ważnym, może nawet najważniejszym. Strzępki wspomnień wymykają ci się, mimo, że desperacko próbujesz je zatrzymać" – kontynuował Piotr Fronczewski, a bezradny Maciej tylko przytaknął, próbując poskładać w całość wydarzenia wczorajszej nocy.

Gdy pogodził się z faktem, że wysiłki zakończą się fiaskiem, 30-latek stworzył w "Torment: Tides of Numenera" nową postać i zaczął grę z bolesną świadomością, że każda decyzja, którą podejmie od tej pory, będzie miała wpływ na otaczający go świat i relacje z jego mieszkańcami.

Zupełnie tak jak czyny i słowa Macieja z wczorajszego wieczoru, o których mężczyzna - nawet gdyby je pamiętał - to i tak wolałby szybko zapomnieć.

To jest ASZdziennik, ale cytaty nie zostały zmyślone i pochodzą z gry "Torment: Tides of Numenera".

Materiał powstał we współpracy z Techland, dystrybutorem "Torment: Tides of Numenera"..

Autor: Łukasz Jadaś / @lukaszjadas

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...